Jak zmienić zachowanie dziecka, również/szczególnie teraz: lockdown

Jak zmienić zachowanie swojego dziecka? Teraz kiedy znowu mamy lockdown może to być wyjątkowo cenna wiedza dla rodziców.

—Autorka: Monika Łada—

Opieka nad dzieckiem

Towarzyszenie dziecku na drodze życia niejednokrotnie wzbudza pytanie „jak wychować swoją pociechę?”

Jakich metod możemy używać, aby dziecko rozwijało się prawidłowo? Większość z nas kojarzy choć jedną scenę, gdy rozpłakany maluch krzyczy i rzuca się po posadzce w sklepie, ponieważ próbuje przeforsować tym sposobem własną listę zakupów, w której jest więcej zabawek.
Albo moment gdy po zjedzeniu obiadu starsze już dziecko wybiega i nie zamierza odnieść talerza do kuchni, niewzruszone prośbą rodzica.

Karanie Dziecka

Od dawna wiadomo, że kary w tradycyjnym tego słowa znaczeniu nie są skuteczne i w długofalowej perspektywie nie oddziałują pozytywnie na dziecko.

Niestety pokolenia wstecz doświadczały tego rodzaju działań, niektórzy wręcz uważają, że dzięki temu wyrośli na tzw. „porządnych ludzi”.

Niestety, to błędny tok myślenia. Jeżeli faktycznie wyrośli na „porządnych ludzi” to POMIMO tego, że zaznawali systemu kar, a nie dzięki temu. W tym artykule skupię się na tym, co pozytywnie oddziałuje na dziecko, nie naruszając jego granic ani godności.

Po pierwsze więź

Zacznijmy od podstaw. Więź z rodzicem (czy innym najbliższym opiekunem), jest kluczowa do tego by wprowadzać efektywnie zmiany w zachowaniu dziecka.

Trudno jest bowiem oczekiwać, że dziecko będzie „grzeczne” np. w momencie gdy rodzic nie zwraca na nie uwagi. Niekoniecznie mówię tu o celowym zachowaniu, sytuacje w życiu bywają różne.
Dla przykładu, są rodzice, którzy bardzo kochają swoje dzieci, ale mają ich piątkę, a sytuacja finansowa zmusza do spędzania codziennie wielu godzin w pracy.

Niestety, zawiłości życia dorosłych rzadko są rozumiane przez dzieci, one nie rozumieją, że mama jest przemęczona, one widzą i czują, że mama nie ma czasu by poczytać bajkę.

Uwaga Negatywna

Dla dziecka lepsza jest uwaga negatywna niż żadna (np. krzyk rodzica jest dla dziecka czymś lepszym niż ignorowanie). 
Dlatego dziecko, które nie zazna bezpiecznej relacji z rodzicami i nie będzie mogło zbudować z nimi pełnej miłości więzi, może mieć tendencję do zachowań drażniących czy niepożądanych, tylko po to, aby choć na chwilę, zwrócić uwagę rodzica na siebie, aby zostać zauważone.

Z tego powodu tak ważne jest, aby towarzyszyć, być obecnym w życiu dziecka, co jest również jednym z poziomów uprawomocnienia.

Jak konkretnie pracować z dziećmi?

Zanim przejdę do poszczególnych metod pracy, warto zaznaczyć, że nie są one umiejscowione w próżni. Ważne jest, aby rodzic ustanowił wartości, wedle których chce postępować i jakich chce nauczać także swoje pociechy. Dlaczego dziecko ma zachować się tak, a nie inaczej?
Dobrze wiedzieć, jaka wartość się za tym kryje i to wytłumaczyć. Temat poznawania wartości jest tematem na pracę własną każdego rodzica.

Wzmocnienia-konsekwencje

W psychologii najczęściej mówimy o wzmocnieniach które mogą być pozytywne lub negatywne. Wzmocnienie to inaczej rodzaj konsekwencji danego zachowania który zwiększa prawdopodobieństwo jego pojawienia się w przyszłości.

Pozytywne to uzyskanie czegoś nagradzającego, negatywne to uniknięcie nieprzyjemności. I tak, jeśli pochwalimy dziecko, że odrobiło pracę domową i uczyło się do sprawdzianu, lub w ramach nagrody pozwolimy “posiedzieć na komputerze”, zwiększy się szansa, że uczyni to ponownie.

Chwalmy dzieci jak najczęściej

Jeżeli mówimy o wzmocnieniach – nagrodach pozytywnych, warto mieć na uwadze, żeby były one dawane od razu po odpowiednim zachowaniu, powinny też być konkretne i drobne. 


Pochwały są bardzo dobrym narzędziem, ponieważ pokazują jasno dziecku, jakie jego zachowania są przez nas mile widziane. Aby skutecznie działały, warto aby dziecko skupiło się na nas, najlepiej nawiązać z nim kontakt wzrokowy. Pochwała musi też być konkretna i pokazywać dziecku naszą autentyczna radość.

Czyli lepiej jest powiedzieć “cieszę się, że tak ładnie posprzątałaś zabawki” niż “super, w końcu jest czysto”. Chwalmy dzieci jak najczęściej. To nie tylko wzmacnia zaangażowanie dziecka w korzystne zachowania, ale także jest elementem budowania pozytywnej relacji rodzic-dziecko.

nagrody materialne

Kiedy mowa o wzmocnieniach o charakterze nagrody typu zabawka czy ulubiony deser, dobrze jest, by po jakimś czasie, kiedy dziecko bardzo dobrze przyswoi sobie dane zachowanie, stopniowo zmniejszać częstotliwość nagradzania, aż do zaniku.

Przecież nie chodzi o to aby dziecko przez cały czas zachowywało się w określony sposób tylko dla nagrody. Ważne, aby po prostu przyswoiło sobie pewne wartości, które wiążą się z danymi zachowaniami.

System żetonowy

Jedną ze skutecznych, a zarazem praktycznych metod jest polityka żetonowa. Można w ten sposób korygować zachowania dziecka, np jeśli chcemy aby rano grzecznie się ubrało zamiast opóźniać wyjście do szkoły czy aby zachowywało się spokojnie w sklepie.

Nagradzamy dziecko za pożądane zachowanie żetonami (to mogą być naklejki, szklane kulki itp, zależnie od wieku dziecka). Po uzbieraniu konkretnej, ustalonej wcześniej ilości żetonów, dziecko otrzymuje docelową nagrodę. Taką rzecz należy ustalić z dzieckiem, to może być zabawka jak i wyjście w konkretne miejsce, bądź dodatkowy czas spędzony na graniu w gry. Ten system uczy również odraczania gratyfikacji w kontekście dużej nagrody.

żeton dajemy NATYCHMIAST

Jednak aby był skuteczny, żeton musi być przyznany natychmiast po wykonaniu określonej czynności (czy zaniechaniu niewłaściwego zachowania).

Cały system musi być jasno wyjaśniony dziecku, aby miało ono pełną świadomość małych i dużych nagród, oraz za co są one przyznawane. System przyznawania nagród, nie powinien być zbyt ani trudny ani zbyt łatwy, aby dziecko faktycznie miało motywację do określonych zachowań.

Ilość zebranych żetonów mówiących o zdobyciu nagrody powinna być dostosowana do wieku dziecka. Np. 4 latek niekoniecznie będzie chciał czekać aż uzbiera 10 naklejek, ale 3 mogą być już dla niego odpowiednią zachętą.

Radość rodzica

Również nasza postawa wobec systemu powinna być entuzjastyczna – aby dziecko czuło, że to jest coś naprawdę fajnego.


Miejmy na uwadze, że czas spędzony razem, czy uwaga dana dziecku, nie mogą być formą nagrody – bliska relacja jest podstawą, nie powinna być czymś wyjątkowym czy zasłużonym.

Przewidywanie konsekwencji zachowań poprzez opisywanie

Kolejną formą wpływania na zachowanie jest przewidywanie konsekwencji poprzez opisywanie. Zdarza się, że dziecko robi coś, np. w trakcie zabawy, co może mieć negatywny wpływ na otoczenie. Np. rzuca piłką w domu i robi to bardzo blisko młodszego rodzeństwa. Można się łatwo domyślić, że za chwilę może dojść do katastrofy – piłka uderzy kogoś w twarz. Jeśli jako rodzic obserwujemy takie zagrożenie, warto nie reagować impulsywnie (“odłóż  tę piłkę!”).

Spokojne opisywanie przyszłości

Lepiej spokojnie porozmawiać z dzieckiem o możliwych scenariuszach takiej dalszej zabawy, dla przykładu: “zobacz Kasiu, bawisz się piłką, ale odbijasz ją bardzo blisko Jasia, jak myślisz, co może się stać?”. Ważne jest tutaj opisywanie – aby nie wdrukowywać dziecku złych intencji („chcesz uderzyć brata piłką?!”), tylko zwyczajnie opisywać rzeczywistość („odbijasz piłkę, rzucasz nią o ścianę, a obok jest twój braciszek”). Dobrze jest też zadawać dziecku pytania nakierowujące, aby samo doszło do tego, co może się wydarzyć oraz do rozwiązania problematycznej sytuacji.

Modelowanie

Nie zapominajmy jednak o podstawie, jaką jest modelowanie. Jeżeli oczekujemy, że nasze dziecko ma np. zostawiać po sobie porządek, sami dawajmy przykład, postępując na co dzień w ten właśnie sposób . W modelowaniu nie tyle chodzi o czyste naśladownictwo jakiejś czynności, ile o to, aby dziecko zachowywało się w sposób, który ma zbliżony charakter czy dąży do tego samego celu (czyli idąc za powyższym przykładem – generalnie czystość w domu).

Składa się ono z 2 faz: przyswojenia i wykonania. Mogłoby się wydawać to oczywiste, jednak nie do końca. O ile wykonanie to po prostu podejmowanie czynności (oraz nabycie w tym celu umiejętności), to przyswojenie oznacza zapamiętanie i zrozumienie sensu – dziecko musi wiedzieć jaki jest sens wykonywania pewnych rzeczy. Trzymając się przykładu z porządkiem, dla nas dorosłych może to być oczywiste, jednak dla małych dzieci już niekoniecznie 😉 Także znowu wracamy do pojęcia świadomości wartości.

Jak nauczyć dziecka radzenia sobie z emocjami?

Dziecko może grzecznie się zachowywać, może świetnie się uczyć czy mieć różne talenty. Ale to umiejętność radzenia sobie z emocjami jest jedną z kluczowych umiejętności, które mają ogromny wpływ na zachowanie.

W wieku dojrzewania i dorosłości, brak takiej umiejętności może prowadzić do rozwoju zaburzeń osobowości czy np. uzależnień.  Dlatego tak ważne jest by uczyć dziecko jak może regulować swoje emocje.

Wspólne przyglądanie się emocjom

Jedną z takich metod jest przyglądanie się emocjom i myślom dziecka wspólnie z nim. Kiedy np. czegoś się boi, nie zaprzeczamy temu strachowi („oj, to nic wielkiego, dasz radę”), tylko rozmawiamy z dzieckiem o tym co czuje.

Możemy też zapytać je, co będzie czuło, jeśli np. pokona swój strach, a co będzie czuć, jeśli go nie pokona. Ważne jest też pokazanie dziecku, że droga, którą wybierze jest zależna od niego.

W ten sposób uczymy też dokonywania wyborów i brania za nie odpowiedzialności, mając oczywiście na uwadze wiek i możliwości dziecka (np. nie powiemy dziecku, że może się nie szczepić, kiedy boi się szczepienia, ale na pewno może samo zadecydować czy jest już gotowe wsiąść na rower z 2 kółkami).

rozmowa o emocjach

W rozmawianiu o uczuciach i myślach dziecka chodzi o to, by mogło ono stanąć z boku, zdystansować się do tego, co czuje i myśli, oraz dokonać właściwej dla siebie decyzji, zgodnej ze swoimi pragnieniami, wartościami.

Jesteśmy przy dziecku, ale rozwijamy w nim samodzielność i umiejętność obywania się z trudnymi emocjami, pokazując, że wcale nie trzeba robić z nimi szczególnych rzeczy – samo ich rozpoznanie i nazwanie otwiera oczy na różne możliwości.

Akceptacja emocji nie równa się akceptacji zachowania

Możemy dawać naszym dzieciom świetną lekcję na temat emocji, jeżeli będzie ono mogło je przy nas wyrażać, bez wyśmiewania, zawstydzania, zaprzeczania czy minimalizowania.

W ten sposób nauczy się, że trudne emocje jak strach, smutek czy złość mijają, nie są wieczne, a także, że nie ma powodu, by się ich bać, oraz, że pełnią ważną funkcję informacyjną – mówią co jest ważne dla dziecka, a co dla świata. Są jak drogowskazy na mapie życia.

Dodam jeszcze dla sprecyzowania, że pełna akceptacja uczuć nie oznacza pełnej akceptacji dla zachowań (kiedy np. dziecko ze złości chciałoby kogoś uderzyć). Ucząc dziecka szacunku dla własnych uczuć nie zapominajmy o uszanowaniu uczuć innych ani o tym, że za emocją nie musi iść impulsywne zachowanie.

Naturalne konsekwencje

Jak już pisałam wcześniej – karanie nie jest dobrą formą oddziaływań na dziecko. Prędzej zaprowadzi w stronę stłumienia jakiegoś zachowania, niż do faktycznej zmiany czy chęci poprawy. 

Nie oznacza to jednak niewyciągania konsekwencji. Poza tym, ustalanie granic przez rodzica buduje w dziecku poczucie bezpieczeństwa. Konsekwencje powinny być adekwatne do sytuacji i wieku.

Np. na spacerze mama idąca ze swoim synkiem prosi go aby ten szedł obok niej. Malec jednak w pewnej chwili zaczyna biec w kierunku ruchliwej ulicy. To oczywiście stwarza sytuację zagrożenia życia. Konsekwencją w takim momencie może być to, że przez resztę spaceru, chłopiec idzie z mamą za rękę.

Należy wtedy wyjaśnić, skąd to wynika – odwołując się do faktów („biegłeś w stronę ruchliwej ulicy, mógł cię przejechać samochód”), powiedzieć też o swoich uczuciach i obawach, a także oczekiwaniach. Będzie to naturalna, wynikająca z sytuacji konsekwencja zachowania dziecka.

Jeszcze raz o uprawomocnieniu

Pamiętajmy, różne techniki związane z wpływaniem na zachowanie dzieci to jedno. Przede wszystkim należy dawać dziecku uprawomocnienie.

Żadne metody nie zdziałają cudu na niesforne dziecko. Cudu może za to dokonać dawanie mu uwagi, pełna akceptacja jego emocji i przeżyć.

Jednak do tego, najpierw musimy umieć dać uprawomocnienie samym sobie, aby móc być wzorem (modelowanie), oraz by mieć z czego dawać najmłodszym.

Opracowano na podstawie:

Andrzej Kokoszka , Wprowadzenie do terapii poznawczo-behawioralnej, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2009
R.
Vasta,  M. Haith,  S. Miller, Psychologia dziecka, WSIP 1995

L. Coyne, A. Murrel , Radość rodzicielstwa GWP 2018
Susan David, Sprawność emocjonalna, Wydawnictwo Feeria, 2017
Ewa Sokołowska, Odniesienia do świata wartości w podejściu poznawczo–behawioralnym stosowanym w pracy z dzieckiem i rodzicami, Psychologia Rozwojowa, 2008