Nasze umysły nie są tak ostre, ani bystre jak byśmy chcieli. Codziennie bombardowane milionami informacji ułatwiają sobie życie drogą na skróty. Tak powstają badane w psychologii społecznej błędy poznawcze, które swoją drogą warto poznać, jesteśmy bowiem dużo bardziej irracjonalnymi stworzeniami niż chcielibyśmy to przyznać. Ta wiedza może nam pomóc między innymi w sporach, gdzie upieramy się, że mamy rację, że coś świetnie pamiętamy, że na bank to wiemy itd.

Dzisiaj jednak kolejna pogadanka o zniekształceniach poznawczych, które organizują naszą wiedzę o świecie i nas samych i są specyficzne dla każdego człowieka. Niestety są również błędne i dobrze jest pracować nad ich zmianą ponieważ powodują nasze cierpienie, a nawet mogą podtrzymywać zaburzenia psychiczne.

Jednym z bardzo często spotykanych zniekształceń jest przeskakiwanie do konkluzji, zwane również poetycko: czytaniem w myślach. Absolutnie cudowna umiejętność telepatii, jasnowidzenia – bo tutaj mieszczą się różne niuanse o których dzisiaj porozmawiamy.

Wiemy, ba! Jesteśmy pewne, jesteśmy pewni, że wiemy, co autor miał na myśli, możemy sobie dać rękę obciąć, postawić wszystkie pieniądze. Przecież znamy te numery.
Byłoby to nawet zabawne, gdyby nie ogromne problemy, jakie wypływają z takiego myślenia.

 

Czytanie w Myślach w związku

 

Takie oto listy do redakcji mogę zacytować (wszystkie podobieństwa przypadkowe ! przykłady są fikcyjne, wymyślane na kolanie, właśnie w tej chwili):

  •  Ja wiem, co myśli mój partner, no kurka, znam go chyba nie?
  • NIE!

Nie znasz i nie wiesz, choćby z tego powodu, że od początku znajomości zakładasz właśnie, że wiesz co myśli, nigdy nie dopytałaś/eś dokładnie, poruszasz się wciąż w domysłach, fantazjach, własnych wyobrażeniach na temat tego, co autor ma na myśli. JEDYNYM SPOSOBEM dowiedzenia się, co ktoś myśli, jest zadanie pytania:

  • Co myślisz na ten temat? Co masz na myśli mówiąc?

To również dotyczy interpretowania wszelkich chrząknięć, uśmiechów, urywków zdań, całych zdań, które są dla ciebie z dowolnych względów niejasne. Dla każdej osoby, która ma burzliwe relacje jednym z podstawowych pytań do nauczenia się jest pytanie: Co masz na myśli ?
Oddzielnym rozdziałem, ba, tomem można by potraktować niuanse komunikacji smsowej oraz całe social media. Uwierzcie mi, że nie wiadomo, co oznacza like, albo to, że ktoś jest online, lub że jest buźka, czy też jej nie ma; nie wiadomo również dlaczego akurat o 8.50 ktoś wstawił takie właśnie zdjęcie, czy instastory z dziwnym tłem. NIE. Proszę, nie róbcie sobie tego. Postarajcie się przyjąć na wiarę, czytanie w myślach jest zniekształceniem myślenia, nie istnieje taka umiejętność.

  • Wiem, jacy są faceci, wszyscy tacy sami przecież.

Tutaj ponad czytanie w myślach dokładamy jeszcze drugie zniekształcenie nadmiernej generalizacji. Odwróćmy więc ten tekst, wiem jakie są matki, wszystkie takie same; wiem jakie są kobiety, wszystkie takie same; i tak dalej. Jeśli naprawdę wrzucasz mężczyznę do szufladki: wszyscy tacy sami, to nie poznasz go wcale. Każde jego zachowanie będziesz interpretować zgodnie ze schematem „wszyscy są tacy sami”. Na przykład spojrzy na wystawę, a ty pomyślisz: co za d…. ogląda się za tą blondynką, gdy tymczasem on może zobaczył tam prezent dla ciebie.
Kiedy masz intensywne emocje o awanturę nietrudno, naprawdę nie możesz sobie pozwolić na trzymanie swoich zniekształceń.

  • Powinna sama to wiedzieć.
  • Powinien to zrobić sam z siebie.

 

Kolejnym problemem jest wyrażanie potrzeb. Mężczyźni i kobiety pragną, by partnerzy sami z siebie wiedzieli, co mają robić w związku, by spełnić oczekiwania drugiej połowy. To niestety nie jest możliwe. Spotkanie dwojga ludzi to jak spotkanie dwóch planet, nie jest możliwe, by druga osoba wiedziała czego pragniesz, musisz to powiedzieć.
Kolejnym powodem, by mówić o swoich pragnieniach jest poznawanie siebie, kiedy próbujemy czytać w myślach i pragnieniach drugiej osoby nie jesteśmy z drugim człowiekiem z krwi i kości, tylko z własną fantazją na temat drugiej osoby. Może dochodzić i dochodzi do absurdów typu, mężczyzna kupuje prezent, który się kobiecie nie podoba, ona udaje, że jej się podoba, on zaczyna wierzyć, że ona naprawdę uwielbia albumy o malarstwie współczesnym, zabiera ją na galerii, wyjeżdżają w miejsca, gdzie są takie galerie, męczą się oboje…
Ona z kolei wymyśla, że on na pewno lubi jak jest bardzo czysto w domu, więc dwoi się i troi, zaharowuje, gdzie tymczasem on wolałby posiedzieć z nią na kanapie i pogapić się w serial, ale nie powie tego, bo nie chce jej urazić, bo myśli, że ona lubi sprzątać. To może dotyczyć każdego aspektu życia, czasu wolnego, seksu, pieniędzy, wychowywania dzieci, wiele kłótni i konfliktów może wynikać właśnie z czytania w myślach.
Następną ważną kwestią jest proszenie. Często ludzie twierdzą, że jeśli on, czy ona nie zrobią czegoś sami z siebie, to ma to mniejszą wartość. Nie zgodzę się z tym. Uważam że jest wręcz przeciwnie. Wyobraźmy sobie klasyczny przypadek, osoba o przywiązaniu unikającym i lękowym, ta druga uwielbia się długo i namiętnie całować, pierwsza niespecjalnie. Idąc dalej w klasykę, osoba lękowa będzie chciała, by unikająca się domyśliła, będzie więc krążyć wokół tematu, albo znienacka będzie próbować się całować, frustracja będzie narastać. W końcu nie wytrzyma – wybuchnie, albo odejdzie, nikt tutaj nie będzie szczęśliwy.

Często taka osoba mówi, że nie chce prosić o pocałunki, bo skoro ta druga osoba ma się zmuszać, to żadna frajda. Jednak ja widzę to inaczej. Ta druga osoba, jeśli się zgodzi pracować nad pocałunkami, robi to z miłości, jest to jej podarunek dla ciebie. Najwyraźniej pocałunki (czy cokolwiek innego) są dla niej czymś trudnym, mimo to, ponieważ cię kocha, ponieważ jej zależy, chce to zmienić. Jest duża szansa, że z czasem przestanie to być dla niej trudne, a potem zacznie być fajne.

Pozwól ludziom spełniać twoje prośby, pozwól im czuć przyjemność dawania. Kiedy chcesz, by się domyślali ( a oni nie są w stanie tego zrobić, bo nikt nie czyta w myślach, żądasz niemożliwego) nie dajesz im możliwości dawania, spełniania twoich próśb, za to narażasz na reprymendy, że znowu czegoś nie zrobili.

Swoją drogą zastanów się, czy tobie się nigdy coś takiego nie zdarzyło? Że ktoś był zły, czy rozczarowany tobą, bo nie domyśliłaś/eś się czegoś, co masz zrobić ?

 

Nieśmieszne tyrady czytającego w myślach

 

znalazłam w internecie taki żart, niestety wiem z doświadczenia, że takie dialogi naprawdę się przytrafiają, zarówno kobietom jak i mężczyznom.

Kochany, tylko nie zasypiaj, dobrze? Nie lubię, jak po seksie od razu zasypiają.
W porządku.
A dziś mija cztery i pół miesiąca, jak jesteśmy razem!
Super! Na dniach trzeba będzie się wybrać gdzieś świętować.
A zdarzyła ci się już TAKA miłość? I tak szybko?
Nie. Nie przypominam sobie…
Aha… Znaczy, że się zdarzyła… A u mnie nie! Pierwsza taka prawdziwa. Słuchaj, a ta twoja poprzednia, Gośka, to od razu cię pokochała?
Po dwóch dniach powiedziała, że mnie kocha.
Kłamała na sto procent!
Czemu? Ty od pierwszego dnia mówiłaś o miłości…
CZY TY NAPRAWDĘ NIE WIDZISZ RÓŻNICY!? U mnie to UCZUCIE! A ona ci tylko makaron na uszy nawijała…
Masz rację.
Znaczy, że mi nie wierzysz…
Wierzę.
No jasne! Wiedziałam! Jej uwierzyłeś, a mi nie! I cycki ma fajniejsze niż ja… I uniwerek skończyła…
Politechnikę!
Jak możesz!? Pamiętasz jaką szkołę skończyła! Nadal ją kochasz!?
Studiowaliśmy razem…
No i co? Wiesz z iloma ja ludźmi studiowałam? I wcale o nich nie mówię!
Jesteś od niej sto razy lepsza. Jestem z tobą, a nie z nią!
Ze współczucia. Komu potrzebna babka z takim tyłkiem, jak mój…
Normalny tyłek…
CO ZNACZY „NORMALNY”!??? Znaczy gruby, tak!? Jesteś taki dwulicowy! Ciągle myślisz o swojej Gosi???
Odwróciłem się na drugi bok, zamknąłem oczy i pomyślałem: Ehhh… A mówił ojciec „Zasypiaj od razu”…

 

Jeśli widzicie siebie jako autorów takich rozmów, to naprawdę uwierzcie mi, że osoba, która tego słucha, zaczyna czuć się jak saper na polu minowym. Cokolwiek, by nie powiedziała będzie źle. Nawet najbardziej cierpliwy partner po jakimś czasie się wypali. Zacznie się bać rozmów, zacznie ich unikać. Poza tym w tej rozmowie jest złość, a złość odpycha od nas ludzi. Czy naprawdę o taki efekt wam chodzi?

Zwykle takie rozmowy wynikają z braku pewności siebie, z lęku przed odrzuceniem. Ktoś pragnie zapewnień o miłości, komplementów, adoracji, bo się boi. Nie potrafi wyrazić tego wprost i zaczyna takimi dziwnymi zabiegami wyciągać deklaracje miłosne od partnera. Niestety, nikt nie czyta w twoich myślach, zamiast atakować drugą osobę, postaraj się wprost powiedzieć, co czujesz.
Może być jeszcze inna sytuacja, osoba nie wie, że się boi, nie wie, że odczuwa lęk przed porzuceniem, tylko po prostu jest wkurzona. Jeśli tak jest w twoim przypadku wtedy konieczna jest pogłębiona praca z emocjami. Zgłoś się na terapię, ewentualnie, jeśli to naprawdę niemożliwe spróbuj samodzielnie przerobić trening umiejętności.

Jeśli natomiast jesteś partnerem osoby, która bardzo często angażuje cię w tego typu dialogi to najlepszym sposobem jest niewzmacnianie takiego zachowania. Przypuszczalnym wzmocnieniem w tej sytuacji może być twoja uwaga, ale tutaj również przydałaby się pomoc psychologa (żeby się upewnić).

Najlepiej byłoby najpierw porozmawiać z drugą osobą, kiedy nie ma emocji, sytuacja jest neutralna; powiedz co czujesz, kiedy druga osoba mówi takie rzeczy do ciebie, że od tej pory nie chcesz brać udziału w takich rozmowach, że twoim zdaniem wasz związek będzie wtedy lepszy (tutaj wzór jak można zaplanować rozmowę), że następnym razem, kiedy on/ona się zapętli, ty się z tej rozmowy usuniesz.
Kolejnym razem, kiedy taka rozmowa się wydarzy możesz powiedzieć: „Bardzo cię kocham i chcę z tobą być, jednak tak jak ustaliliśmy, nie będę brać udziału w takiej rozmowie, proszę przestań, albo wyjdę” jeśli potrafisz możesz tą osobę przytulić; powtórz prośbę kilka razy (zdarta płyta). Jeśli to nie poskutkuje – wyjdź (możesz zamknąć się w łazience, jeśli nie masz innych opcji).
Wróć kiedy sytuacja się uspokoi.

 

Czytanie w Myślach, a Lęk i Wstyd

 

Oczywiście czytamy w myślach nie tylko w związkach romantycznych, każdy człowiek może mieć własny, specyficzny dla siebie sposób czytania w myślach. Osoba, która często cierpi z powodu lęku, czy wstydu, będzie przekonana, że inni myślą o niej źle, że jest beznadziejna, że źle wypadła na spotkaniu, czy rozmowie o pracę. Ktoś nie oddzwoni, bo zapomniał, a osoba czytająca w myślach, wie, że to dlatego, że ta osoba jej nie lubi.
Jak osoba czytająca w myślach może interpretować niejasne komunikaty? Tak naprawdę zupełnie dowolnie, na pewno jednak negatywnie, poniżej kilka przykładów:

neutralne stwierdzenie: o rety, późno już.
interpretacja czytającego w myślach: no tak, jestem nudziarzem, chce się wykręcić ze spotkania.

neutralne stwierdzenie: dlaczego tak sądzisz ?
interpretacja czytającego w myślach: O rety, gadam głupoty.

neutralne wydarzenie: ziewnięcie.
interpretacja czytającego w myślach: muszę strasznie przynudzać.

neutralne wydarzenie: znana z widzenia kobieta przechodzi obok i nie mówi cześć.
interpretacja czytającego w myślach: ona nigdy się ze mną nie umówi, uważa że jestem beznadziejny.

neutralne wydarzenie: jesteś na spotkaniu i ludzie się na ciebie patrzą.
interpretacja czytającego w myślach: widzą że mam brudny kołnierzyk, uważają mnie za fleję i syfiarza.

Jeśli więc cierpimy z powodu nieśmiałości, czy lęku społecznego, również warto być świadomym tego zniekształcenia i aktywnie z nim walczyć.

 

Czytanie w myślach, trafność empatyczna

 

Jasne, że badacze sprawdzili, czy faktycznie czytanie w myślach jest niemożliwe, w psychologii czytanie w myślach nazywa się trafnością empatyczną. Sprawdzono wielokrotnie jak bardzo jesteśmy precyzyjni w naszych domysłach: czytamy w myślach i emocjach adekwatnie w około 20% przypadków, bliscy sobie ludzie (partnerzy i przyjaciele) doskakują do 35%,( więcej o tym tutaj), nie jest to więc powalający wynik.

Natomiast pacjenci z borderline są znani z tego, że sprawniej zauważają emocje innych; niestety błędnie interpretują te emocje, przypisując powody tych negatywnych emocji sobie; inne badania pokazują, że mogą twarze z neutralnymi emocjami interpretować, jako negatywne i, ponownie uważać, że jest to spowodowane ich zachowaniem.

 

Zniekształcenia jak z nimi walczyć

 

Po pierwsze być świadomym, że istnieją, powtarzać sobie, że nie możemy czytać w myślach innych i że inni nie mogą czytać w naszych.
Nauczyć się tych zdań i często ich używać:

  • Mam na myśli, że….
  • Potrzebuję….
  • Czuję….
  • Co masz na myśli, kiedy…
  • Czy masz na myśli… ?
  • Co przez to rozumiesz?
  • Czy dobrze zrozumiałam?

Pracować nad wyrażaniem swoich emocji, potrzeb oraz własną asertywnością. Pamiętać, że tylko w ten sposób możemy nawiązać prawdziwe, autentyczne relacje. Kiedy pojawiają się nasze negatywne myśli w stylu „oni mnie nie lubią” zobaczyć, czy to fakt, czy przekonanie albo postawić tę myśl przed sądem. Dodatkowo pracować nad swoją uważnością, by nie traktować swoich myśli, jako prawdy ostatecznej, tylko jako fenomeny umysłu, które przychodzą i odchodzą.

 

Zagadka, o czym myśli Vivian albo ktokolwiek inny ? 

 

Może chcecie zgadnąć, o czym myślę w tej chwili ? Albo w każdej innej chwili, ja, czy ktokolwiek inny 😉   kliknijcie tutaj