Psychologia Kłamstwa, Wszyscy Kłamią?

 

via GIPHY

 

Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniami, że:

  • wszyscy kłamią,
  • kłamcy to psychopaci,
  • kłamcy zatajają prawdę,
  • manipulują z zimną krwią i wiele, wiele innych.

A jak to jest faktycznie?
Czy zastanawialiście się jaka jest funkcja kłamstwa? Jakie są jego rodzaje? Czy kłamstwo zawsze jest zaplanowane? Czy każdy ma taką samą zdolność, łatwość kłamania?
Na te i mam nadzieję wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w tym artykule.

Kłamstwo nieodłączną częścią życia

„Kłamstwo jest nieodłączną częścią naszego życia” – tak twierdzi dr. Robert Feldman, profesor psychologii i neuronauki, zastępca rektora Uniwersytetu Massachusetts. Uważa on, że kłamstwo jest „smarem interakcji społecznych, pozwala przesuwać się im do przodu.” Obawiam się, że każdy z nas ma na swoim koncie kłamstwo pod tytułem: „wcale nie widać, że przytyłaś’’ bądź „ale pyszny obiad’’.
Chciałabym jednak zacząć od początku, czyli od definicji pojęcia kłamstwo (według PWN):  twierdzenie niezgodne z rzeczywistością, mające wprowadzić kogoś w błąd.

1535 drobnych kłamstw na tydzień!

Pierwsze badanie nad kłamstwem zostało przeprowadzone pod koniec lat 90’ przez psycholog społeczną Bellę De Paulo na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara. De Paulo wraz ze współpracownikami poprosiła 147 osób (77 studentów, 70 mieszkańców lokalnej społeczności), żeby przez 7 dni zaznaczali w specjalnym kalendarzyku każde swoje kłamstwo.

Po tygodniu odnotowano 1535 kłamstw!

Studenci przyznali, że kłamali w co trzeciej interakcji, pozostałe osoby, że w co piątej. Po tygodniu, 1% studentów oraz 9% pozostałych osób zeznała, że nie dopuściła się kłamstwa w ogóle – hmm ciekawe czy powiedzieli prawdę 😉
Uczestnicy badania kłamali średnio 1 lub 2 razy dziennie, ale szkodliwość zatajenia prawdy była raczej niewielka, miała na celu ukrycie swoich niedoskonałości lub ochronę uczuć innych osób.

Ściemy, konfabulacje, duże kłamstwa

Na przykład, jeden z uczestników tłumaczył, że nie wyrzucił śmieci- bo nie wiedział gdzie ma je wynieść. Inny wymyślał, że jest synem dyplomaty, by przedstawić się w lepszym świetle.
Późniejsze badanie przeprowadzone przez De Paulo i współpracowników, wykazało, że w pewnym momencie życia większość ludzi dopuszcza się do jednego lub więcej poważnych kłamstw. Kłamstwa duże, dotyczącego zdrady partnera lub zamieszczenia nieprawidłowych informacji w aplikacji na studia wyższe również są powszechne w życiu człowieka.

Mimo wszystko, zakładając że każdy kłamie, należy podkreślić, że niektóre osoby częściej dopuszczają się zatajenia prawdy niż inne. Champion wspomnianego, pierwszego badania, zaznaczył w swoim dzienniczku 46 kłamstw na przestrzeni 7 dni.

Kto kłamie najczęściej?

Zatem nasuwa się pytanie, jakie to osoby kłamią częściej? Czy płeć wpływa na częstość kłamania? A może temperament lub osobowość? Czy wiek ma na to wpływ?
Osoby badane zostały poddane wielu badaniom w tym osobowości, by sprawdzić czy występują między nimi jakiekolwiek różnice, szczególnie czy wyróżnia się osoby kłamiące więcej.

Wykazano, że osoby, które są bardziej skłonne do manipulacji (zbadane skalą makiawelizmu oraz Inwentarzu Osobowości – Social Adroitness) kłamią częściej od osób, które uzyskały niższe wyniki we wspomnianej skali.

Powszechnie wydawać by się mogło, że osoby te, dbają głównie o siebie; że kłamcy nie dbają o innych ludzi w ogóle. Psychologia jest jednak zaskakującą nauką i okazało się, że tak nie jest.

Osoby dbające o autoprezentację

Osoby kłamiące mogą być również osobami, które dbają o innych za bardzo, a raczej o to, co inni o nich myślą. Często osobom tym towarzyszą myśli: Co on pomyśli, gdy powiem…, Czy ona pomyśli, że jestem totalnym frajerem, jeśli zrobię…?
Jest to typ zarządzający swoją autoprezentacją (impression-management) – osoby te mówią wiele kłamstw. Co ciekawe, doskonale zdają sobie sprawę z tego, że kłamią.

Ekstrawertycy

Kolejną wyróżnioną grupą charakteryzującą się wysoką częstotliwością kłamania byli ekstrawertycy. Przypuszczano, że czynnikiem mającym kluczowy wpływ, był fakt, że ekstrawertycy mają w ogóle więcej kontaktów z innych ludźmi, a co za tym idzie, więcej okazji do kłamania. Faktycznie założenie to okazało się prawdziwe, natomiast same różnice nie były aż tak bardzo znaczące w porównaniu z introwertykami.

Osoby odpowiedzialne kłamią mniej

Następną wyróżnioną na podstawie testów, była grupa tak zwanych osób odpowiedzialnych, co zostało zbadane specjalną skalą odpowiedzialności i cechujących się następującymi czynnikami z tej skali:

  • wysokim poziomem odpowiedzialności,
  • szczerością,
  • wysokim poziomem moralności,
  • wysokim poziomem etyki,
  • byciem godnym zaufania.

Zgodnie z założeniami, grupa tych osób rzadziej dopuszczała się kłamstwa w porównaniu z osobami osiągającymi niższe wyniki na tej skali.

Uczestnicy badania prowadzili równolegle dzienniki jakości relacji interpersonalnych z osobami tej samej płci oraz płci przeciwnej. Oceniali między innymi: jak ciepła, satysfakcjonująca oraz trwała jest dana relacja, jak bardzo czują się rozumiani przez swoich przyjaciół oraz jak szybko nawiązują bliskie relacje w ogóle.

Z opisu jakości związków z osobami płci przeciwnej, nie ujawniła się jakakolwiek zależność w częstości kłamania. Przeciwnie było w relacjach osób tej samej płci. Osoby, które były bardziej zadowolone ze swojej relacji (chodziło o różne relacje, nie tylko seksualne), mniej kłamały w porównaniu z osobami, których związek jednopłciowy nie był tak satysfakcjonujący.

Kobiety kłamią inaczej

Kobiety i mężczyźni mają takie same skłonności do kłamania, jednak są pewne różnice dotyczące rodzajów kłamstw.

Wyróżniając dwa rodzaje kłamstw:

  1. wybielające siebie, kiedy to ludzie przedstawiają się w lepszym świetle, unikają upokorzenia, zawstydzenia, a także kary, winy; zapewne każdy z Was ma doświadczenie lub zna osoby, które idą w zaparte, zarzekają się, że zrobiły dobrze; nie chcą przyznać się do winy; złapiesz ich za rękę- powiedzą, że to nie ich ręka.
  2. z dobrego serca, chroniące drugą osobę, kiedy celem jest przedstawienie kogoś innego w lepszym świetle, sprawienie by poczuł się lepiej lub by zaoszczędzić mu zawstydzenia, kary lub nie krzywdzić jego uczuć, np. ślicznie wyglądasz, wiem co przeżywasz, daj spokój, nikt tego nie zauważył.

Teraz zobaczmy jak to jest w 4 konfiguracjach biorąc pod uwagę płeć oraz rodzaj kłamstwa:

  • mężczyzna oszukujący mężczyznę
  • mężczyzna oszukujący kobietę
  • kobieta oszukująca mężczyznę
  • kobieta oszukująca kobietę

W trzech z powyżej przedstawionych kombinacji, ludzie dopuścili się kłamstwa mającego na celu wybielenie się- tylko w jednej, do kłamstwa z tak zwanego dobrego serca.

Macie pomysł w której?

Dobre Kłamstwo: kobieta kobiecie

Kłamstwo z dobrego serca, częściej występuje w relacji kobieta-kobieta. Dla porównania, wśród mężczyzn, wszystko jedno czy kłamiących czy okłamywanych, kłamstwo wybielające, występowało od 2 do 8 razy częściej niż z dobrego serca.

Na podstawie dzienników kłamstwa, wykazano także, że osoby biorące udział w badaniu – z lokalnej społeczności – rzadziej mówiły nieprawdę od studentów uczelni wyższej.
Czy to oznacza, że wiek koreluje z kłamaniem?
Nie koniecznie.
Społeczność lokalna różniła się od studentów pod wieloma innymi względami aniżeli tylko wiekiem.
Na przykład 81% była zatrudniona, 34% miało wykształcenie średnie (ukończone liceum). Dane korelacyjne nie dają nam jednak definitywnych odpowiedzi.
W innym badaniu, Serota, Levine i Boster (2010), zapytano grupę reprezentatywną osób dorosłych, ile razy skłamali w ciągu ostatnich 24 godzin. Okazało się, że wraz z wiekiem, malała liczba kłamstw.
Hmm myślę, że świetnie by było przeprowadzić badania podłużne i ponownie przebadać studentów De Paulo za kolejne 5, 10 i 20 lat. Wtedy mielibyśmy konkretne dane, czy może z wiekiem nasz Mądry Umysł uczy nas, że kłamstwo nie popłaca, czy inne czynniki mają na to wpływ?

Patologiczni kłamcy vs. kompulsywni kłamcy

Bardzo ważnym i przydatnym klinicznie wydało mi się rozróżnienie kłamców na patologicznych oraz kompulsywnych i chociaż nie ma takiej jednostki chorobowej zarówno w ICD-10 jak i DSM-V, to nadal może być symptomem jakiegoś zaburzenia psychicznego.

Kłamcy kompulsywni

Kłamcy kompulsywni, to osoby, które kłamią w sposób nawykowy, automatyczny, bez jakiejkolwiek kontroli. Dla takich osób mówienie prawdy jest bardzo trudne- w celu uniknięcia dyskomfortu, posiłkują się kłamstwem. Sam nawyk rozwija się u tych osób już w dzieciństwie, najbliższe środowisko w jakiś sposób wzmacnia kłamanie. Cechą wspólną osób kłamiących kompulsywnie, jest bardzo niskie poczucie własnej wartości i za pomocą tego nieadaptacyjnego mechanizmu kreują swój wizerunek i tworzą historie na swój temat mające na celu przedstawienie ich w lepszym świetle. Większość kompulsywnych kłamców zdaje sobie sprawę z tego, że kłamie, jednak nie potrafi nic z tym zrobić.
Jak mówi dr Paul Ekman, emerytowany profesor psychologii Uniwersytetu Kalifornijskiego, muszą oni upiększać, wyolbrzymiać swoje historie, bo tylko w takiej formie (tak im się wydaje) chcą być słuchane przez innych.

Kłamcy Patologiczni

Z kolei kłamcy patologiczni zawsze mają jakiś cel, nie liczą się z uczuciami innych, nawet swoich bliskich. Oni również tworzą historie na swój temat, jednak z czasem sami zaczynają w nie wierzyć. Należy pamiętać, że nie koniecznie mają oni na celu przedstawienie się w lepszym świetle, dlatego też ich oszustwa mogą być trudniejsze do wykrycia. Kiedy są konfrontowani, reagują złością, atakiem i do końca upierają się przy kłamstwie. Prawdomówność nie ma dla tych osób jakiejkolwiek wartości.
Patologiczne kłamanie może występować u osób cierpiących na zaburzenie osobowości antyspołecznej i narcystycznej.

Kłamanie kompulsywne występuje raczej u osób cierpiących z powodu ADHD, choroby afektywnej dwubiegunowej i zaburzenia osobowości z pogranicza (tutaj typowe będzie kłamanie w celu uniknięcia porzucenia).
W jednym z badań przedstawionych w Brytyjskim Dzienniku Psychiatrycznym (The British Journal of Psychiatry) przedstawiono skany mózgów, na których widać, że kłamcy mają więcej istoty białej w korze przedczołowej. Na tej podstawie doszli do wniosku, że większa ilość istoty białej może w jakiś sposób dostarczać zdolności poznawczych do kłamania tym osobom.

Impulsywność i potrzeba aprobaty

Ekman twierdzi, że: „oba typy kłamców są w gruncie rzeczy bardzo do siebie podobne i sprawę komplikuje fakt, że zawsze można być kompulsywnym patologicznym kłamcą’’.

Zarówno Ekman jak i Feldman uważają, że żadnego z wyróżnionych typów, nie można uznać za chorobę bądź zaburzenie, gdyż nadal wiemy zbyt mało o etiologii i przyczynach kłamstwa.
Nie wiadomo co tak naprawdę prowadzi do problematycznego kłamania, przypuszcza się że ma to związek z kontrolą impulsów oraz potrzebą aprobaty społecznej, natomiast w dalszym ciągu nie możemy powiedzieć jak to tak naprawdę jest, i czy kłamanie jest chorobą czy symptomem.
Ekman szacuje, że poniżej 5% populacji to kłamcy kompulsywni lub patologiczni.

Leczenie Kłamania?

Na podstawie swojego doświadczenia Ekman (niestety nie dotarłam do żadnych wiarygodnych badań) twierdzi, że większość kłamców, czy to patologicznych czy kompulsywnych, nie ma wystarczająco dużo motywacji do zmiany by podjąć z tego powodu leczenie. Zwykle zgłaszają się na terapię gdy wpadaną w kłopoty z powodu kłamstwa: rozwód, utrata kariery bądź są kierowani przez sąd. Nadal jest zbyt mało badań na temat skuteczności terapii dla kłamców, wiadomo jedynie, że leczenie ukierunkowane na kontrolę impulsów (behawioralne) przynosi oczekiwane efekty.

Bibliografia

In A. G. Miller (Ed.) (2004), The Social Psychology of Good and Evil. New York: Guilford Press. Chapter 12, pp. 303-326.
http://smg.media.mit.edu/library/DePaulo.ManyFacesOfLies.pdf
https://www.everydayhealth.com/emotional-health/truth-behind-pathological-compulsive-liars/
https://www.nationalgeographic.com/magazine/2017/06/lying-hoax-false-fibs-science/