Rozwód 2 najbardziej stresujące wydarzenie

 

Rozwód nigdy nie jest łatwym doświadczeniem. Badania mówią, że jest to drugie najbardziej stresujące wydarzenie w życiu (na liście zaraz po śmierci partnera), a gdy dodatkowo w grę wchodzą dzieci, przy rozwodzie emocji jest jeszcze więcej. Rozwodzący się rodzice stają przed zadaniem zaplanowania opieki nad dzieckiem i choć nie jest to łatwe, idealnie byłoby, gdyby kierowali się wtedy dobrem swoich pociech. Jednym z wariantów, które opiekunowie dziecka powinni rozważyć, jest opieka naprzemienna.

 

Na czym polega opieka naprzemienna?

 

To system sprawowania opieki nad dziećmi, w którym dziecko spędza tyle samo czasu z każdym z rodziców (czasami jednak jest to podział 60–40 % czasu lub nawet 65–35 %). Zwykle zamiana następuje co dwa tygodnie. Przy takim rozwiązaniu dziecko mieszka na zmianę w domu opiekunów prawnych lub – co w naszym kraju z uwagi na możliwości finansowe jest prawie niespotykane – rozwiedziona para kupuje trzecią nieruchomość, w której naprzemiennie każde z rodziców mieszka z dzieckiem/dziećmi.

 

Opieka Naprzemienna Standardem?

W Polsce opieka naprzemienna wciąż jest rzadko wybieranym rozwiązaniem, a sądy podchodzą do niej „jak pies do jeża”, jednak w bogatych krajach europejskich oraz Stanach Zjednoczonych jest to często wybierana, a nawet standardowa opcja. Zachodnie badania sugerują, że to rozwiązanie ma duże plusy, ale także wady. Postaram się je przedstawić w tym artykule.

 

Jak to wygląda od strony prawnej?

 

Jak już wspomniałam, w Polsce opieka naprzemienna nie cieszy się jeszcze popularnością. Prawdopodobnie nie pomaga w tym fakt, iż w polskim kodeksie rodzinnym i opiekuńczym opcja ta nie została w żaden sposób uregulowana. Natomiast z zapisów w nim zawartych wynika, że sąd może pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodziców, gdy ci złożą zgodny wniosek oraz gdy uzna, że para będzie współdziałać w sprawach podopiecznego. W konsekwencji opieka nad dzieckiem może zostać przyznana obojgu rodzicom, gdy zarówno matka, jak i ojciec posiadają pełnię władzy rodzicielskiej. Ta z kolei według prawa zachowywana jest jedynie, gdy rozwodząca się para podpisze plan wychowawczy. Tylko w takim przypadku sąd może zadecydować o naprzemiennej opiece nad dziećmi.

 

Alimenty płaci zamożniejszy opiekun

 

Jednak nie zawsze porozumienie rodziców w tej kwestii i ich zgodny wniosek wystarczą, by zapewnić dziecku opiekę naprzemienną. Sąd może nie zgodzić się na takie rozwiązanie, gdy ojciec i matka mieszkają w oddalonych od siebie miejscowościach. Taka sytuacja uniemożliwiałaby bowiem dziecku chodzenie do jednej szkoły i właśnie to jest wtedy głównym przeciwwskazaniem do zasądzenia tej opcji.

Przy takim sposobie podziału opieki, zastanawiająca może być również sprawa alimentów. Bo skoro rodzice spędzają z dzieckiem/dziećmi tyle samo czasu, to kto powinien je płacić? Nie jest to tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. A mianowicie, nieczęsto zdarza się, żeby oboje rodzice byli w stanie zapewnić identyczny standard swoim pociechom. Sąd dbając, aby jakość życia w obu domach była jednakowa, zasądza alimenty, które płacić musi zamożniejszy opiekun, aby w obu domach dziecko żyło na zbliżonym poziomie.

 

Zalety opieki naprzemiennej

 

To co jest niewątpliwą zaletą opieki naprzemiennej, to fakt, że dziecko rozwija psychiczną więź z obojgiem rodziców. Takie rozwiązanie jest korzystne dla podopiecznych, ponieważ wpływa na ich dobrostan psychiczny. Dzieci odbierają od swoich opiekunów jasny przekaz, że są ważne, chciane i kochane przez swoją rodzinę. Taki sposób podziału opieki sprawia także, iż najmłodsi czują niejako psychiczne przyzwolenie na angażowanie się w relację i z mamą, i z tatą, w równym stopniu. Nie odczuwają konfliktu związanego z zachowaniem lojalności, co jest ważne dla ich poczucia bezpieczeństwa. Komunikat, jaki dostają, mówi, że rodzice wspólnie starają się dobrze się nimi zajmować. Wyniki badań mówią, że dzieci cenią sobie taką organizację życia, a bardzo niewielka grupa jest zagubiona w sytuacji posiadania dwóch domów. Można wnioskować, że regularny i stały dostęp do obojga rodziców jest ważniejszy niż komfort związany z jednym miejscem zamieszkania. Twierdzenie przeciwne, często wykorzystywane przez przeciwników opieki naprzemiennej, można więc uznać za mit.

Opieka naprzemienna sprzyja wyższej samoocenie u dziecka

 

Badania pokazują, że gdy istnieje konflikt między byłymi partnerami, u dzieci, które spędzają z mamą i tatą po rozwodzie podobną ilość czasu, mają wyższą samoocenę od dzieci, które mieszkają tylko z jednym rodzicem. Wynika z tego, że opieka naprzemienna chroni dziecko przed negatywnymi skutkami kłótni rodziców. Mimo to opisany efekt znika, jeżeli konflikt ciągnie się przez dłuższy czas i jest uzewnętrzniany w momentach, gdy rodzice spotykają się, by przekazać sobie dziecko. W takich sytuacjach, gdy nieokazywanie złości przez jednego z opiekunów jest niemożliwe, zaleca się, aby zmiana opiekuna następowała w neutralnym, publicznym miejscu, aby skonfliktowani dorośli nie musieli się ze sobą konfrontować. Złość jest uzasadniona w sytuacjach rozstania, jednak warto spróbować nauczyć się kontrolować swoje emocje, dzięki czemu zadbamy o swój dobrostan psychiczny, ale także będziemy stanowić wzór dla dziecka (jak wiemy, uczymy się zachowań przez modelowanie, czyli naśladowanie innych).

 

Łatwiej egzekwować alimenty

 

Jak pokazują amerykańskie badania, problem z egzekwowaniem regularnego płacenia alimentów jest zdecydowanie mniejszy w rodzinach z opieką naprzemienną. Według statystyk żadna para decydująca się na ten model opieki nie wróciła do sądu w tej sprawie. Prawdopodobnie wynika to z faktu, iż rodzice spędzający z dzieckiem podobną ilość czasu w równym stopniu poczuwają się do odpowiedzialności za nie (to wciąż jest nasze, wspólne dziecko, a nie złego ex-małżonka, który „przeciągnie je na swoją stronę”). Ani ojciec, ani matka nie mają wrażenia, że pociecha została im odebrana, oboje są aktywnymi rodzicami, którzy mogą decydować o dziecku i są obecni w jego życiu.

 

Wspólna odpowiedzialność rodziców i wzajemne wsparcie

 

Dzięki równo dzielonej opiece rodzice są dla siebie pomocą. Rodzicielstwo jest bardzo angażujące, a bycie samotnym rodzicem to praca na pełen etat. Jak pokazują badania, opieka naprzemienna chroni przed wypaleniem w roli rodzica. Być może dlatego, że byli partnerzy czują w sobie wsparcie w kwestii wychowywania dziecka.

 

Minusy opieki naprzemiennej

 

Mimo zalet opisywanego rozwiązania, rodzice, którzy decydują się na opiekę naprzemienną, muszą liczyć się także z pewnymi ograniczeniami.

 

Z domu do domu

 

Jednym z nich jest utrudniona mobilność. Oznacza to, że każdy rodzic musi uwzględnić miejsce zamieszkania swojego byłego partnera, bowiem dzielenie się opieką nad dzieckiem jest niemożliwe przy dużych odległościach między mamą a tatą. Oczywiście, nie każde dziecko odnajdzie się w takim układzie. Dla niektórych podróżowanie z domu do domu może być stresujące, zwłaszcza dla niemowląt i kilkuletnich dzieci, nad którymi opieka wymaga specjalnych umiejętności i wprawy. Jednak fizyczna obecność opiekuna jest potrzebna, aby ukształtować zdrową i bezpieczną więź między nim a dzieckiem, która zostaje i wpływa na późniejsze życie pociechy. Wydaje się, że jeżeli dziecko ma dobrą i bliską relację z obojgiem opiekunów, regularna zamiana domów nie powinna być problemem, więc z czasem, przy zaangażowaniu obojga rodziców, opieka naprzemienna staje się możliwa i komfortowa także dla najmłodszych.

 

Dziecko jako mediator – nie tędy droga

 

Po raz kolejny warto zaznaczyć, że w sytuacji, w której rodzice nie są w stanie dogadać się między sobą, obsadzanie dziecka w roli pośrednika w kłótni nie jest zdrowe i wpływa negatywnie na jego samopoczucie. W takiej sytuacji warto tak ustalić zasady opieki nad dziećmi, żeby w jak najmniejszym stopniu doświadczało napięć między opiekunami.

Nie chcę dzielić się dzieckiem, bo się od siebie oddalimy

 

Niektórzy uważają, że jeżeli będą spędzać z dzieckiem więcej czasu, ich relacja będzie lepsza. Zapominają jednak, że to nie ilość, ale jakość ma znaczenie. Obawa o to, że jeśli połowę dni z moim dzieckiem oddam drugiemu rodzicowi, to oddalimy się od siebie, jest zrozumiała, ale nie ma pokrycia w rzeczywistości. W praktyce znaczenie ma to, w jaki sposób spędzamy czas z naszymi podopiecznymi, więc paradoksalnie, jeśli nie jesteśmy z nimi non-stop, możemy poświęcić im więcej uwagi, energii i zainteresowania, gdy przychodzi nasza kolej zajmowania się nimi.

Mam wrażenie, że w zestawieniu plusów i minusów, opieka naprzemienna wypada jako naprawdę korzystne rozwiązanie opieki rodzicielskiej po rozstaniu. Jak pokazują wyniki badań, dziecko może zyskać na takim układzie naprawdę dużo w tej trudnej sytuacji, jaką jest rozstanie rodziców. Mimo to wydaje się, że warunkiem koniecznym jest umiejętność zarządzania trudnymi emocjami u rozstającej się pary. Niestety, bycie świadkiem kłótni skonfliktowanych rodziców prawie zawsze oznacza oberwanie rykoszetem i konsekwencje psychiczne. Dlatego również w sytuacji rozstania warto pracować nad sobą i swoimi emocjami.

 

Bibliografia
https://www.infor.pl/prawo/rozwody/rozwod-i-dziecko/702389,Naprzemienna-opieka-nad-dzieckiem-wady-i-zalety.html
https://www.divorcemag.com/articles/shared-parenting-pros-and-cons/