Hiperseksualizm i Inne Uzależnienia Behawioralne

Najpierw zacznę od tego że naukowcy (Sussman, 2011) sprawdzili jak częstość występowania nałogowego używania substancji i nałogów behawioralnych. Była to metaanaliza 83 badań.

47% osób ze Stanów Zjednoczonych ma problem z nałogiem. 

Naturalnie więc nasuwa się wniosek: skoro aż tyle osób ma takie problemy, to czym jest patologia? Patologią powinno być przecież odstawanie od normy, a skoro połowa osób ma taki problem…

To dotyczy ogólnie wszystkich tak zwanych uzależnień behawioralnych 🙂 mam więc trochę inne podejście do tego niż pozostali autorzy na naszym blogu.

Nie znaczy to, że uważam, że nadmierne używania pornografii nie uważam za problem, uważam tylko że niekoniecznie musimy wrzucać wszystko do jednego worka i „leczyć”, i wyjaśniać wszystko w ten sam sposób. Póki co jedynie w uzależnieniu od hazardu i gier online udało się znaleźć te same mechanizmy w mózgu co w uzależnieniach od substancji (mam na myśli kwestie związane z wyrzutem dopaminy w mózgu).

Uzależnienie od Seksu?

Wiemy doskonale, że istnieją osoby, które mają problemy z „nadmierną seksualnością” – psychologowie spotykają takie osoby w swoich praktykach, słyszymy różne historie od znajomych, piszą o tym media. W populacji USA to 3−6%, W Nowej Zelandii w badaniach na dużej próbie osób 13% mężczyzn i 7% kobiet przyznało się do niekontrolowanych doświadczeń seksualnych (Starowicz, 2016).  Niestety u nas się badań na szeroką skalę nie robi i ludzie mają dość zamknięte podejście do seksu, co komplikuje choćby terapie, kiedy wpadną w tarapaty. Jak weźmiemy pod uwagę statystyki, że co 10 dziecko jest wykorzystane przed 18 rokiem życia… to terapii potrzebuję bankowo sporo osób).

Czy jednak istnieje uzależnienie od seksu?

Czy nazewnictwo ma znaczenie?

uwaga! potoczny termin „erotomania” to inne zaburzenie, nie ma nic wspólnego z hiperseksualnością, chodzi w nim o urojenia na temat tego, że ktoś mnie kocha, ktoś zupełnie mi obcy, ale atrakcyjny (fizycznie, społecznie)  np. aktor, którego nie znam osobiście. Zaburzenie erotomanii znajduje się w zaburzeniach związanych ze schizofrenią w DSM 5.
Również erotomana gawędziarza nie zaliczylibyśmy do osoby hiperseksualnej 😉

Chyba, że robi coś więcej niż samo gadanie. Na przykład molestuje nas w postaci oślizgłego typka- ale to już zupełnie nie jest zabawne, więc nie będzie tutaj uśmieszków, bo to jest bardzo poważna sprawa!

Słowa mają znaczenie

Czym jest nazwa? To, co zwiemy różą, pod inną nazwą równie by pachniało. William Shakespeare (z książki Romeo i Julia)
[…] rzeczy nie wspom­niane nie is­tnieją, jak cho­ry uważający się za zdro­wego, bo naz­wa cho­roby jeszcze nie zos­tała wypowiedziana.José Saramago (z książki Historia oblężenia Lizbony)

Nazwy na hiperseksualizm

 

Hiperseksualizm, Nimfomania, Satyriaza, Donżuanizm, uzależnienie od seksu

 

uzależnienie od seksu: (nałogowość seksualna), kompulsywne zachowania seksualne, impulsywne zachowania seksualne, nieparafilijna nadaktywność seksualna oraz zaburzenie hiperseksualne (s.306 Michał Lew‐Starowicz, Patologiczna hiperseksualność)

Każdy jest od czegoś Uzależniony

ale w czym problem?

Ostatnio przeczytałam komentarz na FB, że przecież każdy jest od czegoś uzależniony na przykład kobiety od makijażu. Mamy w tej wypowiedzi 2 problemy. Po pierwsze kryterium cierpienia.

Idąc za tym przykładem, zupełnie czymś innym jest sytuacja w której kobieta chce ładnie wyglądać i zazwyczaj wychodzi z domu umalowana, dodatkowo wydaje co miesiąc pieniądze na kosmetyki, ale teraz wyobraźmy sobie skrajność. Kobieta nie jest w stanie wyjść z domu nieumalowana, śpi w makijażu bo jest przekonana, że bez niego wygląda strasznie. Stresuje się bardzo, że ktoś ją zobaczy bez makijażu. Zaabsorbowanie wyglądem w naszych czasach to również nadmierne opalanie, stałe robienie operacji plastycznych, zabiegów estetycznych. Można sobie łatwo wyobrazić (a faktycznie są takie osoby), że wspomniana kobieta zapożycza się, by sfinansować swoje operacje, czy dostaje choroby skóry od nadmiernego opalania.

  • Po drugie, trzeba się dobrze zastanowić, czy to faktycznie uzależnienie?
  • Dlaczego? Kogo to obchodzi jak to się nazywa?

Efekt Barnuma

Podam inny przykład. Istniała i wciąż istnieje bardzo nośna koncepcja DDA, dorosłe dziecko alkoholików, (wyczerpująca krytyka DDA tutaj)

Bez wątpienia wzrastanie w rodzinie alkoholowej może przynieść ogromne szkody w rozwoju dziecka i zaburzenia w dorosłości.

Natomiast nie ma dowodów naukowych, że faktycznie osoby z takich rodzin wszystkie rozwijają te same cechy, wykazano że nie różnią się od osób, które wychowywały się w innego rodzaju dysfunkcyjnej rodzinie. No i w czym problem?
Niestety, kiedy twierdzimy, że istnieje syndrom DDA, wrzucamy każdego z przeszłością rodziny z alkoholem do jednego worka. W efekcie nie zastanawiamy się dalej nad tym, nie robimy badań na ten temat, sprawa załatwiona: DDA.
Następnie tworzymy ofertę terapeutyczną dla DDA, opierając się na opisach (błędnych) osób z tym syndromem. Dajmy na to tworzymy grupę dla DDA. Która będzie, uwaga! nieskuteczna ponieważ daliśmy tam tak różne osoby.

Trudne Dzieciństwo i Zaburzenia Osobowości

Dzisiaj na szczęście wiemy doskonale, że wiele osób z trudnym dzieciństwem rozwija zaburzenia osobowości. Czy osoba z zaburzeniem antyspołecznym potrzebuje takiej samej terapii jak osoba z zaburzeniem zależnym? A co z ludźmi, którzy (choć wychowani w domu z alkoholem) nie wykształcili zaburzenia osobowości ale mają depresję. Mając jedną koncepcję (DDA) przed nosem zatrzymujemy się i nie szukamy dalej, wrzucamy wszystkich do tej samej grupy i dajemy im tą samą terapię. Nic dziwnego, że takie podejście nie zadziała. Każda z tych osób ma inne potrzeby, inne problemy, inne obszary pracy. Dowiemy się tego trzymając kategorii diagnostycznych uznanych przez naukę*. Potem osoby latami szukają pomocy i nie dostają jej, ponieważ zostali zindentyfikowani jako DDA- nikt dalej nie szukał, nikt nie przeprowadził formalnej diagnozy.

Kiedy mamy niespójne kryteria- jak w syndromie DDA- jak ocenimy, czy ktoś już jest DDA, a ktoś nie? tylko na podstawie że osoba wychowywała się w środowisku alkoholowym? Ale wiemy, że nie każdy z trudną przeszłością będzie miał problemy. Wreszcie jak ocenimy postępy?

Jak pisze Andrzej Margasiński w artykule Koncept DDA – efekt Barnuma?

„Otóż uderza wysoki odsetek osób, które wybrały profile DDA jako kategorię Opis mojego Ja, niezależnie od historii rodziny, łącznie było to 71% DDA i 63% nie-DDA (sic!).” Czyli kryteria DDA są w taki sposób skonstruowane, że osoby bez problemów alkoholowych w rodzinie również odnalazły się w opisie tego syndromu. Z innymi teoriami DDA naukowcy również się rozprawili, co możecie dokładnie prześledzić we wspomnianym artykule.

Adekwatna Diagnoza jest Ważna

Inny przykład: Osoba z BPD idzie do przychodni, by zapisać się na terapię z powodu depresji, w wywiadzie mówi że zdarza jej się zażyć kokainę (2 razy w miesiącu, niezbyt wielkie ilości). W przychodni stwierdzają że jest uzależniona i odsyłają na terapię uzależnień, tam stosują metody konfrontacyjne (nie patyczkują się), jest to osoba wrażliwa (częste w z BPD) – rezygnuje po 3 spotkaniu z terapii. Terapeuci uznają, że „nie jest gotowa na zmianę”. Problem zamknięty. Depresja się pogłębia, adekwatnej diagnozy brak, odpowiedniego leczenia również.

Czym jest hiperseksualność?

Podsumowując i wracając do tematu: bardzo ważnym jest stwierdzić z czego dokładnie wynika ta hiperseksualność. Czy jest uzależnieniem, kompulsją, impulsywnością, a może powiązana jest z zaburzeniem osobowości? W zależności od odpowiedzi na powyższe pytania zalecimy inne podejścia terapeutyczne, zrobimy inne testy diagnostyczne, a nawet przepiszemy inne leki. Stemplowanie wszystkich „uzależniony” nie jest optymalnym rozwiązaniem.

Wracając do tezy, że każdy jest od czegoś uzależniony (mam myśl, że to bagatelizowanie problemu). Wyjaśnię więc, że: Termin PH czyli problematic hypersexuality to utrata kontroli nad seksualnymi fantazjami, popędami i zachowaniami, którym towarzyszą niepożądane konsekwencje i/lub osobiste cierpienie. (s.307 Michał Lew‐Starowicz, Patologiczna hiperseksualność).

Mamy tu więc NIE osobę, która po prostu lubi seks. Mamy tu kobietę, która łapie stopa po to, by uprawiać seks z nieznajomym kierowcą- bez zabezpieczenia. Mamy mężczyzn, którzy zawalają swoje obowiązki zawodowe z powodu masturbacji (tyle czasu im zajmuje), są tacy, którzy tracą swoje związki z powodu pornografii, lub pozycję zawodową z powodu ryzykownych zachowań seksualnych. Osoby, które uprawiają seks bez zabezpieczenia i w końcu zapadają na choroby przenoszone drogą płciową. Jakie inne zachowania mogą być obecne?

Skala zachowań hiperseksualnych

  • używam seksu by zapomnieć o kłopotach dnia codziennego,
  • mimo, że obiecuję sobie że przestanę stosować jakieś zachowanie seksualne, wracam do niego,
  • angażuję się w czynności seksualne, które są wbrew moim wartościom i zasadom,

całość tutaj

Skala zachowań hiperseksualnych-konsekwencje

  • utraciłem pracę z powodu moich zachowań seksualnych,
  • zachorowałem na chorobę przenoszoną drogą płciową/infekcję z powodu moich praktyk seksualnych,
  • zostałem aresztowany z powodu mojej aktywności seksualnej,
  • moje zachowania seksualne negatywnie wpłynęły na moje samopoczucie psychiczne (depresja, stres),
  • jakość moich związków ucierpiała z powodu mojej aktywności seksualnej,

Propozycja do DSM 5

Tak miały wyglądać kryteria DSM 5. Ostatecznie to zaburzenie NIE WESZŁO do najnowszej klasyfikacji zaburzeń psychicznych.

Problemy z Hiperseksualnością

Uznano, że te kryteria będą patologizować osoby z dużym popędem seksualnym, nie wiemy co jest normą, co jest standardowym popędem. Nie da się określić co jest standardową ilością seksu- jest to subiektywne; badacze uznali, że wiele punktów jest chybionych: choćby punkt dotyczący regulowania nastroju- normalnym  jest regulowanie nastroju seksem– nie ma w tym nic patologicznego. Również punkt o zaniedbywaniu innych obowiązków, choćby kiedy się zakochamy, na początku związku. Osoba o wysokim popędzie najchętniej nie wychodziłaby z łóżka, może wręcz wziąć jakieś dni wolne z pracy, nim emocje troszkę opadną. To również jest normalne.
Ja również (za ekspertem Michałem Starowiczem) uważam, że najbardziej sensowne w takich sytuacjach jest kryterium cierpienia, negatywnych konsekwencji i subiektywna utrata kontroli. Pytanie jak duże straty, jak duże cierpienie? Jak długo powinno to trwać, by można było zdiagnozować jakieś zaburzenie seksualne? Na razie tego nie wiemy. Dlatego na razie takiego zaburzenia nie diagnozujemy.

Bardzo natomiast dla mnie ciekawe jest, że impulsywne zachowania seksualne są kryterium diagnostycznym w borderline, a zarazem badania nad hiperseksualizmem nie potwierdzają podejrzewanego związku między zaburzeniem borderline a tymi zachowaniami. Wychodzi na to, że impulsywne owszem, ale problematycznie hiperseksualne już nie.

Problemy z uzależnieniami behawioralnymi

dlaczego nie ma tego zaburzenia, a także wielu innych tak zwanych uzależnień behawioralnych w DSM 5? Otóż autorzy tej klasyfikacji uważają że są one:

  • niedostatecznie skonceptualizowana, czyli definicje są niewystarczające dokładne (tak jak powyżej z DDA- też nie ma go w klasyfikacji),
  • brakuje rzetelnych badań lub są fragmentaryczne,
  • przez to nie można ustalić adekwatnych kryteriów diagnostycznych,
  • nie znamy powszechnie akceptowanej etiopatogenezy- czyli skąd to się bierze?
  • nie mamy konkretnych terapii o udowodnionej naukowo skuteczności. (Habrat B. (2016).

Czym jest Hiperseksualizm?

Nadal tego nie wiemy. Również z tego powodu skupienie na terminie „uzależnieniu od seksu” nie jest korzystne – może odwieść klinicystów od szukania zaburzeń, które są przyczyną tych zachowań: np. stan manii w zaburzeniu afektywnym dwubiegunowym. Nadal nie wiemy, czy te zachowania, na przykład masturbacja są przyczyną, czy skutkiem problemów danej osoby. Od tego będzie zależało, jakie leczenie będzie skuteczne. Wiem, że takie dywagacje nie są być może tak ciekawe jak jasno postawienie sprawy: jest właśnie tak!

Niestety, świat nie jest czarno-biało, tylko dialektyczny, a psychologia to nie matematyka, to bardziej kluczenie we mgle, która czasami się podnosi. Jeśli chodzi o to jaki jest proces pomagania to najbardziej lubię metaforę ACT, że wspólnie wspinamy się na górę, Ty i Ja, ja po prostu widzę Ciebie z boku, więc mam inną perspektywę, no i może przeczytałam kilka książek więcej o tym jak się wspinać.

Współwystępowanie zaburzeń

Zaburzenia osobowości: osobowość Histrioniczna, paranoiczna i obsesyjno-kompulsyjna

NIE potwierdzono związku hiperseksualności z borderline
Nadużywanie substancji psychoaktywnych: 25–71%,
Zaburzenia lękowe: 37,5–46,2%,
Fobia społeczna: 22,2–46,2%,
Zaburzenia nastroju: 33–80,8%,
Dystymia: 61,1–68,7%,
Zaburzenia kontroli impulsów: 15,6–16,7%, ADHD: 18,7%. 
(Habrat)

Kobiety:  przemocy i odrzucenia w dzieciństwie, depresją i nadużywaniem substancji

Nałogowość Seksualna 3 Rodzaje

Aktualnie wyłoniono 3 różne grupy pacjentów którzy cierpią z powodu problematycznych zachowań seksualnych

Nałogowość Seksualna LECZENIE

Jak widzicie osoby te mogą przejawiać te same zachowania jednak podłoże tych zachowań będzie inne. Dlatego różnić może się leczenie, czy farmakoterapia.

Jeśli podejdziemy do problemu jak do uzależnienia istnieje wiele grup samopomocowych mam tutaj na myśli SLAA, uzależnieni od seksu i miłości. Zanim westchniecie, bleh to nie dla mnie, sprawdźcie.
Zawsze warto też udać się do terapeuty, który postawi diagnozę i sprawdzi skąd się te problemy biorą, bo jak widać z powyższego obrazka nie jest to wcale takie oczywiste.

DBT, a dokładnie trening umiejętności, który uczy jak regulować emocje w sposób konstruktywny (zamiast metodami szkodliwymi) też może pomóc wyeliminować problemowe zachowania seksualne. Każda terapia, która uczy konkretów, a nie tylko polega na rozmowie. Oczywiście te konkrety trzeba potem jeszcze stosować w swoim życiu 🙂
Na przykład jedna z ważniejszych interwencji to ograniczony dostęp do komputera i telefonu (kiedy problemem jest pornografia i masturbacja).

Często konieczna jest również terapia par. Zdrady niszczą związek, potrzebna jest gruntowna odbudowa zaufania, pisałyśmy jak to zrobić tutaj. Jednak niemożliwym jest również by zdradzony partner na zawsze postrzegał się w roli ofiary, ponieważ w związku ostatecznie potrzebna jest równowaga i wsparcie dostępne dla obydwu partnerów.

Co do leków nie jestem psychiatrą mogę więc jedynie powołać się na to co wyczytałam w artykule Starowicza, jako skuteczne podaje on leki z grupy SSRI, metylfenidat o przedłużonym uwalnianiu oraz bardzo wiele innych leków, odsyłam was do artykułu.

Jak zobaczycie niżej sprawa z leczeniem jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ istnieje również wiele zaburzeń wpółwystepujących, dlatego tak ważna jest adekwatna diagnoza, by potem można było zaplanować skuteczne leczenie.

Współwystępowanie zaburzeń

Zaburzenia osobowości: osobowość histrioniczna, paranoiczna i obsesyjno-kompulsyjna

  • NIE potwierdzono związku hiperseksualności z borderline
  • Nadużywanie substancji psychoaktywnych: 25–71%,
  • Zaburzenia lękowe: 37,5–46,2%,
  • Fobia społeczna: 22,2–46,2%,
  • Zaburzenia nastroju: 33–80,8%,
  • Dystymia: 61,1–68,7%,
  • Zaburzenia kontroli impulsów: 15,6–16,7%,
  • ADHD: 18,7%.
  • Kobiety: przemoc i odrzucenie w dzieciństwie, depresja i nadużywanie substancji.

 

*to są oczywiście wyłącznie moje opinie, ja postanowiłam się trzymać nauki. Ktoś inny może mieć zupełnie odmienne od moich wartości, wyjaśniałam to tutaj.

na podstawie:
Lew-Starowicz M. (2016). Patologiczna hiperseksualność. W: Habrat B. (red.). Zaburzenia uprawiania hazardu i inne tak zwane nałogi behawioralne. Warszawa: Instytut Psychiatrii i Neurologii.
Habrat B. (2016). Koncepcje teoretyczne i pozycja nozologiczna tak zwanych nałogów behawioralnych. W: Habrat B. (red.). Zaburzenia uprawiania hazardu i inne tak zwane nałogi bahawioralne. Warszawa: Instytut Psychiatrii i Neurologii.