Artykuł napisała Urszula Kreller-Stanisławek

Seks z byłym partnerem

Czy koniec związku oznacza koniec seksu z partnerem? Niekoniecznie. Sypianie z byłym partnerem często się zdarza. Wracamy do łóżek naszych ex z wielu powodów. Często nie potrafimy sobie poradzić z rozstaniem, nawet jeśli związek przestał być satysfakcjonujący. Trudno z dnia na dzień odciąć od siebie wszystko, co wiąże się z drugą osobą, nawet gdy związek był toksyczny. Seks łagodzi negatywne wspomnienia i staje się lekarstwem na samotność, a jeśli był to dobry seks, tym trudniej jest zakończyć taką relację.

Wygoda i bezpieczeństwo

Wiele osób przyznaje, że decyduje się na seks z byłym partnerem z powodu braku innej możliwości. Dużo prościej jest pójść do łóżka z byłym niż poszukać kogoś nowego. Dodatkowo, wiemy czego się spodziewać po partnerze, znamy swoje ciała, reakcje i preferencje, co gwarantuje satysfakcję z takiego spotkania. Często seks po rozstaniu jest intensywniejszy i bardziej spontaniczny. Wynika to z tego, że jest on „wolny od zobowiązań”. Byli partnerzy spotykają się tylko na wspólne miłe spędzanie czasu, nie muszą się już angażować w relację, nie mają wspólnego bagażu. Czują się bezpiecznie i swobodnie przy kimś kogo znają, a jednocześnie mają poczucie psychicznej wolności. Osoby po rozstaniu często łatwiej też decydują się na łóżkowe eksperymenty, ponieważ nie czują już presji ciągłej oceny przez byłego partnera. Wydaje się, że seks jest jeszcze lepszy, niż kiedy para tworzyła związek, jednak taki układ na dłuższą metę rzadko się sprawdza. Spotykając się na seks, doświadczamy pozytywnych doznań. Pod ich wpływem zaczynamy rozpamiętywać dobre strony związku i poddajemy w wątpliwość nasze rozstanie, a przecież istniały ku temu ważne powody. Łóżko łączy, a nie dzieli, dlatego bardzo trudno będzie się od siebie odseparować i definitywnie zakończyć związek. Z jakiegoś powodu przecież, przynajmniej jedna ze stron oszacowała, że korzyści z rozstania będą większe, niż z pozostania w relacji. Zapominamy jednak o tym i  podejmujemy próby powrotu do siebie. Trzeba pamiętać, że samym seksem miłości się nie wskrzesi.

Chęć bycia pożądaną

Kobiety częściej niż mężczyźni mogą traktować seks z byłym jako potwierdzenie swojej atrakcyjności, która po rozstaniu zawsze w jakimś stopniu jest zachwiana. Gdy partnerzy nie są już razem, związek został zakończony, ale były partner wyraźnie daje do zrumienia, że chciałby się spotkać na seks, to bardzo podbudowuje ego. Jednak w takiej sytuacji, trudno jest rozgraniczyć, czy rzeczywiście kobieta ma ochotę na seks z pożądania, czy tylko odpowiada na potrzebę partnera, ponieważ chce być pożądana. Warto się w takim momencie na chwilę zatrzymać i zastanowić. Pochopna decyzja może wyrządzić krzywdę i pozostawić niesmak na długi czas.

Władza, wina i iluzja

W niektórych związkach zakończonych nagle, następuje zjawisko tzw. „psa ogrodnika”. Jeden z partnerów nie jest już zainteresowany byciem w związku z drugą osobą, ale sama świadomość, że poprzedni partner ma możliwość sypiania z kimś innym budzi zazdrość. Póki były partner wraca do naszego łóżka, mamy poczucie że jeszcze się od nas nie uwolnił, a dzięki temu czujemy nad nim kontrolę. Potrzeba takiej władzy może trwać do trzech lat, z czasem, naturalnie partnerzy oddalają się od siebie psychicznie i chęć spotkania się w sypialni mija.

U podstaw nawiązania seksualnej relacji z byłą partnerką w przypadku mężczyzny często leży poczucie winy za porzucenie kobiety, zwłaszcza, gdy ta nie radzi sobie po rozstaniu lub w nowym związku. Mężczyzna chce się nią zaopiekować i zatroszczyć, co często przekłada się na zainteresowanie seksualne. Nawet gdy jedna ze stron, lub oboje, są już w nowych związkach, potrzeba wynagrodzenia krzywdy jest tak silna, że nie są w stanie przerwać seksualnej relacji.

Kolejnym powodem, dla którego mężczyzna zaprasza do łóżka poprzednią partnerkę jest chęć podreperowania swojego ego. Przy byłej partnerce mężczyzna nie musi wykazywać się swoimi umiejętnościami, może być po prostu sobą. W przypadku nowej relacji, musi sprostać oczekiwaniom nowej partnerki, jest wystawiony na krytykę, porównania i ocenę. Seks w związkach stopniowo sobie wypracowujemy, im lepiej znamy swoje ciała i reakcje na bodźce, tym jest nam ze sobą przyjemniej. Jednakże zbudowanie relacji i dogłębne poznanie wymaga od nas czasu, z byłą partnerką można pominąć ten etap, a spotkanie i tak będzie satysfakcjonujące.

Częstym motywem seksualnych spotkań z poprzednim partnerem jest chęć pokazania mu, co stracił. Dotyczy to raczej kobiety, niż mężczyzny. Była partnerka pokazuje się z jak najlepszej strony, często staje się, na przekór swojej naturze, dzika i wyzwolona w łóżku, ale jest to tylko tworzenie iluzji. Były partner widzi w partnerce nową osobę, daje się omamić, ponieważ dostaje seks i to nawet lepszy niż do tej pory. Jest to pewnego rodzaju plan, zakładający, że gdy mężczyzna odczuje z czego zrezygnował, ciężko będzie mu postawić kolejny krok w stronę nowego związku.

Zanim zdecydujemy się na układ seksualny z byłym partnerem, warto zadać sobie pytanie po co idziemy do łóżka i czego po tej relacji oczekujemy, oraz jak później zmieni się nasze samopoczucie? Trzeba mieć świadomość ewentualnych problemów, które mogą pojawić się z czasem. Niezobowiązujący „seks z eks” może być bardzo satysfakcjonujący i dawać wiele przyjemności, trzeba jednak cały czas uważać na swoje emocje. Zawsze lepiej szczerze porozmawiać z partnerem niż ryzykować  skrzywdzenie siebie lub jego.

W momencie rozpoczęcia nowego związku, należy zakończyć  relację z poprzednim partnerem. Trzeba pozostać uczciwym wobec siebie, byłego i przyszłego partnera. Przeciąganie poprzedniej relacji  i jednoczesne budowanie nowej, prowadzi do zapętlenia się w toksycznym układzie. Poczucie winy rośnie, a wybrnąć z takiej sytuacji jest bardzo trudno. Jeśli po wspólnej nocy z eks, mamy wyrzuty sumienia, nie ma sensu dręczyć się po fakcie. Pomyłka każdemu może się zdarzyć i jest to nauka na przyszłość. Lepiej powiedzieć „nie”, jeśli pojawi się chociaż cień wątpliwości.  Pamiętajmy także, że przedłużanie związku opartego tylko na seksie nie pozwala na zakończenie danego etapu w naszym życiu i ruszenie dalej, a póki to się nie stanie, ciężko będzie zacząć nową, satysfakcjonującą relację.