Rozpoczynam cykl ćwiczeń, które możemy zrobić (koniecznie pisemnie), kiedy rozstaliśmy się z kimś. Będą w oddzielnych postach, ponieważ nie można się z nimi spieszyć.

Na tłumaczenie zgodziła się  Daphne Rose Kingma autorka tych ćwiczeń i książki,  Coming Apart: Why Relationships End and How to Live Through the Ending of Yours, czyli Rozstawanie się: Dlaczego Związki się Kończą i Jak Przeżyć Kończenie się Twojego

W sumie jest 5 ćwiczeń, a każde ma kilka części. Nie zaczynamy ich pisać w dniu rozstania.  Robimy je, kiedy już przeżyliśmy porcję emocji na temat rozstania. By maksymalnie wykorzystać te ćwiczenia, weź pod uwagę następujące zasady:

  1. Podejdź poważnie do tych ćwiczeń. To nie krzyżówka, czy przeczytanie artykułu na blogu, kup sobie specjalny notes, tylko do tego celu, potem będziesz mógł, mogła wrócić do niego, to zapis twojego emocjonalnego zdrowienia.
  2. Poświęć na to dużo czasu. Przynajmniej pól godziny, najlepiej godzinę dla każdego ćwiczenia. Znajdź spokojne, ciche miejsce i czas w którym nikt nie będzie ci przeszkadzał. Nie rób tego w przelocie, tuż zanim dzieci wrócą ze szkoły, czy przed wyjściem do pracy.

Zrób pierwsze ćwiczenie i zrób przerwę. Może poczujesz chęć, by zrobić kolejne, ale to głębokie emocjonalne przeżycia, nie można przyspieszyć integracji i asymilacji twoich przeżyć. Poczekaj przynajmniej kilka dni.

Nie spiesz się z pisaniem, to nie jest wyścig. Emocje i przeżycia muszą przyjść do ciebie, byś mogła, mógł dojść do wniosków, rozwiązań.

Nie przejmuj się idealną pisownią, czy stylem. Nie pisz swoich fantazji, nie ubarwiaj rzeczywistości. Pisz swoje prawdziwe emocje- zwykle to takie, które natychmiast przychodzą do głowy po przeczytaniu pytania. Wyraź wszystko, co przyjdzie ci do głowy, nie ważne, czy czujesz „że to ma sens”, że to zawstydzające, czy coś, co wolisz zachować w tajemnicy.

Ćwiczenie Pierwsze

Kiedy związek się kończy, zwykle chcesz zapomnieć że kiedykolwiek byłaś zakochana, byłeś,  zakochany, by zmniejszyć ból, który przeżywasz. To słuszne w sytuacjach, kiedy czujesz, że rozrywa cię na strzępy i boisz się o swój dobrostan, czy życie.

Jednak, kiedy dojdziesz już do siebie, warto przyjąć inną strategię, która naprawdę pozwoli ci zakończyć proces rozstania. Jeśli nie jesteś pewna, pewny, czy to odpowiedni moment, porozmawiaj ze swoim terapeutą/kimś bliskim. Przy silnym czarno-białym postrzeganiu świata, takie ćwiczenia mogą sprawić, że zechcesz wrócić do tamtej osoby- konieczne może być wsparcie psychologa, czy osoby bliskiej.

Historia Twojej Miłości
  • Napisz jak się zakochaliście. Gdzie się spotkaliście, co cię przyciągnęło do tej osoby, co było w tej osobie takiego, co przemówiło do twoich najgłębszych potrzeb, życzeń.
  • Napisz trochę o początkach tego związku: pierwszej randce, pierwszego krótkiego spotkania. Przypomnij sobie, poczuj i opisz emocje, uczucia, swoje oczekiwania wobec tego związku. Z powodu dobrych odczuć powstały u ciebie oczekiwania, świadomie, lub nieświadomie, niektóre były adekwatne i spełnione, a niektóre nie. Nie pisz, co w końcu się stało. Pisz o tamtym czasie, o oczekiwaniach, które miałaś, miałeś, co miało się wydarzyć w tym związku ?
  • Napisz o tym, co nazywam „wskazówką porażki”. W każdym związku, na samym początku pojawiają się pewne wskazówki, które wyłapujemy i ignorujemy. Zaczynasz czuć, że w końcu coś się zepsuje, że ta relacja nie będzie trwała wiecznie, to może być coś zupełnie drobnego, dziwnego.
Przykład Ćwiczenia 1: Historia Miłości

Poznałam go na imprezie organizowanej przez wspólnych znajomych podczas mojej podróży. Źle się czułam na tej imprezie i on był jedyną osobą z którą mogłam naprawdę porozmawiać. Przypuszczam, że to mnie do niego przyciągnęło. To oraz jego wygląd. Był wysoki, ciemny i przystojny, ale to, co naprawdę w nim polubiłam, to przyjemna, inteligentna rozmowa, którą prowadziliśmy.  Po pierwszym spotkaniu czułam się naprawdę smutna. Czułam: Oh, to mężczyzna, którego naprawdę lubię, mężczyzna z którym mogłabym rozmawiać, czułabym się z nim swobodnie. Jest po prostu w moim typie, ale mieszka 3000 mil ode mnie. Tęsknota, myślę, że czułam tęsknotę. Miałam nadzieję, ale nie mogłam sobie tego wyobrazić, że znów się spotkamy.
Oczekiwania? Cóż, spotkaliśmy się ponownie. To dało mi poczucie, że należymy do siebie i jeśli zadecydujemy, damy radę poradzić sobie z odległością.
Oczekiwałam tego, ponieważ poznaliśmy się tak szybko – nasza miłość musiała być idealna, wszystkie ograniczenia, by zniknęły. Oczekiwałam też, że skoro się przeprowadził, by ze mną mieszkać, to wszystko będzie idealnie. Oczekiwałam, że on zawsze poświęci się dla mnie, tak jak z przeprowadzką. Że zestarzejemy się razem, że nasze życie to będzie tysiąc cudownych rozmów, takich, jak ta pierwsza. Co było „wskazówką porażki” ? Zauważyłam, nawet tej pierwszej nocy, podczas tej cudownej rozmowy, że on mówił bardzo dużo o sobie. Było przyjemnie go słuchać, podobało mi się, co mówił, ale miałam takie delikatne odczucie, że bardziej jest zainteresowany sobą, niż mną. Zignorowałam to, oczywiście.

Teraz napisz swoją historię miłości

 


 


 


 


 

Ćwiczenie 2: Prawdziwa Historia

Wszyscy mamy szczególną mitologię, którą opowiadamy sobie o każdym romansie w który się zaangażujemy. To jest ta „historia miłosna”. Historia w której uczucie jest przeznaczeniem, jest magiczne, historia w której zakochujemy się i w której zakładamy, że będziemy żyć długo i szczęśliwie.

Ta historia miłosna ucieleśnia iluzje, romans, nadzieję romantycznego związku, nie ważne, czy ta relacja przekształci się w końcu w miłość długoterminową. Kiedy przyjrzymy się dokładniej temu, co naprawdę dzieje się w naszym związku, zauważymy, że jest inna, równoległa rzeczywistość: proces rozwojowy.

Ćwiczenie 2 jest zaprojektowane tak, żebyś mogła, mógł odkryć, jaki proces rozwojowy działał podczas twojego związku.

  • Najpierw napisz, co działo się w twoim życiu, kiedy ten związek się zaczął, co ty i twój partner próbowaliście osiągnąć, kiedy się spotkaliście. Zaczynaliście, jakiś biznes, chcieliście mieć dzieci, zdobyć jakiś tytuł naukowy ?
  • Gdzie byliście pod względem statutu związku ? Czekaliście na nowy związek ? Niedawno zerwaliście jakiś związek ? Byliście pośrodku innej, miłosnej relacji ?
  • Jaki był twój cel rozwojowy ? Jaki był cel rozwojowy twojego partnera ? Czy szukałaś/eś opieki, której nigdy nie zaznałaś/eś ? Może chodziło o twoją seksualność ?   Zdobycie poczucia mocy, kontroli, piękna, inteligencji ? zrozumienie czegoś na temat twojej przeszłości ?
  • Co było twoim darem dla niej/niego ? Co on/ona ci dał/a ? Przykład: Pomógł mi zrozumieć, że można mnie kochać, a ja pomogłam mu się wyzwolić z władzy jego nadopiekuńczej matki.
  • Jak „wskazówka porażki” się w końcu zamanifestowała, na przykład, osoba, która wypiła za dużo na pierwszej randce, w końcu okazała się alkoholikiem. Osoba, które nie chciała się spotkać przez kolejny tydzień po pierwszym spotkaniu, okazała się niedostępna w związku. Osoba, które była hojna okazała się nieodpowiedzialna finansowo.
  • Jeśli historia twojego związku byłaby napisana, jako powieść/film, jaki miałaby tytuł ?
    na przykład: Wielkie Oczekiwania, Dwa statki, które Przepłynęły w Nocy, Rok Niebezpiecznego Życia, Więcej Znaczy Mniej, Za dużo Ginu z Tonikiem.
  • Jaki jest prawdziwy powód, że związek się zakończył ? Ten powód ma związek z twoim zadaniem rozwojowym. Jakie zadanie ukończyłaś/eś. Jakie zadanie ukończył twój partner ?
    przykłady: wyrosłem z potrzeby posiadania mamusi; ostatecznie poczułam swoją siłę, skończyliśmy wychowywać dzieci; to był wyłącznie seks, a to nie wystarczyło.
Przykład Ćwiczenia 2: Prawdziwa Historia

Kiedy poznałam Hanka, byłam typem podpierającym ściany. Myślę, że musiałam być atrakcyjna, jako nastolatka, ale nikt mi tego nigdy nie powiedział, więc dorosłam, wyszłam za mąż i żyłam wiele lat, jako Matka Polska, odpowiedzialna pani domu. Nadal nią byłam po moim pierwszym rozwodzie i byłam nią, kiedy poznałam Hanka. Jakimś cudem on widział mnie inaczej. On jakby cofnął się do mojej zapomnianej adolescencji. Pozwolił mi zakwitnąć. Traktował mnie jakbym była piękna, więc stałam się piękna przy nim. Brzydkie kaczątko zamieniło się w pięknego łabędzia. Wreszcie dotarłam do mojego piękna i poczucia bycia seksowną.

Moim darem dla niego, było, myślę, że dałam mu więcej męskiej siły. On przez lata brnął ze swoim biznesem. Potrzebował pięknej kobiety u swojego boku, maskotkę, kogoś, kto sprawi, że całe to ryzyko i problemy związane z prowadzeniem biznesu się opłacą. Na mnie się skupił, a jego firma zaczęła osiągać powodzenie. Wierzyłam w niego, dodawałam mu odwagi- nikt inny tego nie robił- i wtedy on zaczął wierzyć w siebie. Zaczął korzystać z okazji, których potrzebował, by osiągnąć sukces.
Dobry tytuł tej historii to „Piękność i Biznesman”. Ja dostałam prezent w postaci wiary w swoje piękno, a on poczuł, że jest kompetentnym mężczyzną.

Wskazówką porażki była złość którą czułam, kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy. Oprócz skupienia na mnie, cieszenia się mną i mówienia, jak bardzo jestem piękna, wyrażał bardzo dużo złości o ludziach i sprawach. To było dla mnie trudne. Z czasem, zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest to, co przeszkadza mu osiągnąć sukces. Nie radził sobie ze swoją złością. Dla mnie to zniszczyło w końcu nasz związek. Nie byłam w stanie być gąbką, która ma zasysać jego złość. Nawet jego uwielbienie dla mnie, nie wystarczyło, jako rekompensata. Jego złość była ogromna, wybuchała nagle, bez zapowiedzenia- nie mogłam tego znieść. Zawsze chodziłam na paluszkach ze strachu, że coś go sprowokuje.

Nie mogę mówić za niego, ale myślę, że dla u niego też pojawiła się wskazówka porażki. Często mówił, że nie byłam dostępna dla niego. Myślę, że to prawda. Właśnie wyszłam z długoterminowego małżeństwa i nie byłam gotowa, by zacząć nowy, poważny związek. Chciałam się bawić. Chciałam być beztroskim nastolatkiem. Myślę, że końcu nie mógł wytrzymać czekania i tego, że ciągle nie mógł mnie namówić na poważny związek. Myślę, że nienawidził mojej niepewności, mojej nastawionej na eksplorowanie postawy.

Dlaczego ten związek naprawdę się skończył? Jako dorośli, niezbyt pasowaliśmy do siebie. Jego biznes mnie naprawdę nudził. Nie mogłam wyobrazić sobie, żeby wchłaniać jego złość na temat każdego drobiazgu, który się nie powiódł. Nie zafascynował mnie, jako osoba. Fascynowała mnie jego reakcja na mnie, jego uwaga, a nie on sam.

Innym powodem było to, że kiedy poczułam się seksowna i ładna, chciałam to wypróbować. Chciałam sprawdzić się w świecie. On chciał żebym była z nim, żebym była jego ładną maskotką, ale kiedy wreszcie przestałam być tą, która podpiera ściany, chciałam iść naprzód. Było tyle rzeczy, które chciałam zrobić w życiu. On chciał konwencjonalny związek, gdzie mężczyzna pracuje, a żona ładnie wygląda. Ja chciałam się rozwijać, osiągnąć mój pełny potencjał. Ostatecznie nie pasowaliśmy do siebie.

Teraz ty napisz prawdziwą historię swojego związku.

 


 


 


 


 

Część Druga

Część Trzecia