Walidacja, Uważnienie, Uprawomocnienie 

Kiedy jest potrzebna?

Kiedy ktoś wzrastał w unieważniającym środowisku i ma w zwyczaju ignorowanie, wyśmiewanie, szydzenie z własnych reakcji wewnętrznych ( emocji, myśli).

Wtedy potrzebna jest w stosunku do samej/ samego siebie.

Przydaje się również we wszelkich relacjach, czy to terapeutycznej, intymnej, rodzinnej, czy jeśli ktoś z twoich bliskich cierpi.

Cierpienie jest subiektywnym doświadczeniem

 

Cierpienie jest kwestią subiektywną, zarówno fizyczne i psychiczne. Są osoby, które przeżyły piekło wielokrotnych traum, straszne katastrofy naturalne i nic, a są takie dla których odwołany koncert,
czy ból brzucha są tragedią. Uprawomocnienie polega na uznaniu prawdziwości doświadczenia bólu tej osoby. Tragedii odwołanego koncertu, straszliwości bólu głowy.
Uznaniu subiektywnego cierpienia związanego z tymi wydarzeniami.
Nie oznacza to, że się zgadzasz z tym punktem widzenia!
Oznacza, że słyszysz, widzisz, rozumiesz i pozwalasz na takie odczucia.

6 poziomów Uprawomocnienia

 

W psychoterapii dialektyczno-behawioralnej Marsha Linehan wyróżnia 6 poziomów uprawomocnienia. Chciałabym podkreślić, że ta „technika” nie ogranicza się do ludzi z problemami psychicznymi, każdy ma prawo do uprawomocnienia. Takie reagowanie na drugą osobę poprawi każdą relację.

Pierwszy poziom uprawomocnienia to bycie obecnym, 100% uwaga, nawet jeśli po drugiej stronie są intensywne emocje: bliska ci osoba krzyczy, płacze, rozpacza, a ty jesteś obok i rozumiesz jej cierpienie, nie mówisz, że ma się uspokoić, czy opanować.

Drugi poziom uprawomocnienia to prawidłowe odzwierciedlenie, czyli opowiedzenie tego, co się usłyszało własnymi słowami: twoja przyjaciółka/ przyjaciel rozstaje się z toksycznym partnerem i bardzo cierpi, ty zamiast powiedzieć, „no wreszcie” mówisz: „widzę, że cierpisz z powodu rozstania”.

Trzeci poziom uprawomocnienia to odczytanie czyjegoś zachowania i odgadnięcie, co ta osoba czuje: osoba opowiada, jak to spotkała się ze swoim byłym partnerem, który nie chce oddać jej/ jemu rzeczy, a ty mówisz: „domyślam się, że spotkanie z byłym było przykre/ frustrujące i uważasz, że on/ona zachowuje się nie fair wobec ciebie.

Czwarty poziom uprawomocnienia to zrozumienie zachowania, które w tej chwili nie jest optymalne, ale w kontekście historii życie tej osoby i jej uwarunkowań biologicznych jest logiczne. Na przykład,  jeśli ktoś poważny wypadek na nartach, to mógł się zrazić do sportów zimowych, i unikać zimowego wyjazdu ze znajomymi. Z kolei ktoś wychowywany przez krytykujących rodziców, może być bardzo wrażliwy na krytykę. Rozumiem, że trudno ci było na spotkaniu z szefem, kiedy mówił o tym, że twój projekt nie został wybrany, biorąc pod uwagę twojego krytykującego cię stale ojca, to musiało być wyjątkowo przykre dla ciebie. Rozumiem dlaczego następnego dnia nie poszłaś/ poszedłeś do pracy.

Uwaga to nie oznacza, że akceptujemy to zachowanie, czy nie pracujemy nad jego zmianą! Mówimy tylko, że to rozumiemy. Potem możemy poszukać wspólnych rozwiązań.

Piąty poziom uprawomocnienia to znormalizowanie emocjonalnych reakcji, które miałby każdy, czyli powiedzenie, że to normalne denerwować się na pierwszej randce, że każdy tak ma. Uwaga- nie dodawać: „nie przejmuj się”  to jest unieważniające.

Szósty poziom uprawomocnienia to traktowanie osoby,  jako prawdziwej,  z prawdziwymi uczuciami, a nie kogoś z chorobą, nienormalnego, niezdolnego do radzenia sobie z własnymi problemami, traktowanie, jako równego sobie. Czyli na przykład zamiast proponowanie rozwiązań pytanie: Jak uważasz, co możesz zrobić, żeby wyjść z tej sytuacji.

 

Uprawomocnienie jawne i niejawne

 

Z kolei Swales i Heard (2009) wyróżniają jeszcze dwa inne podtypy uprawomocnienia:

Jawne werbalne, czyli te wymienione powyżej, wyróżnione przez Marshę Linahan.

Oraz niejawną funkcjonalną, gdzie uprawomocnia się bardziej czynami niż słowami.

Na przykład, kiedy ktoś ma problem ze znalezieniem mieszkania, pomaga mu się rozwiązać ten problem, czyli doprowadza się do sytuacji, że osoba znajdzie mieszkanie.

Również mowa ciała i mimika twarzy to uprawomocnienie niejawne według tych autorów, czyli jeśli ktoś jest smutny my również mamy odpowiedni wyraz twarzy, jeśli ktoś opowiada o sukcesie cieszymy się razem z nim, oczywiście musi być to szczere.

 

Uprawomocnienie wzmacnia relacje i akceptację siebie

 

Następnym razem, kiedy pomyślisz, że twoje emocje, myśli są – nienormalne, – irracjonalne, – dziwne spróbuj odnaleźć coś prawdziwego w swojej reakcji. Uznaj, że tak właśnie teraz jest. Uhonoruj, że tak myślisz/ czujesz.

Tak samo zrób z drugą osobą. Znajdź coś prawdziwego w reakcji drugiej osoby i znajdź sposób, by wyrazić to uznanie. Czasami wystarczy sama obecność i empatyczne kiwanie głową…