Oscar Wilde
bardzo długa analiza wdł teorii Junga

Vivian Fiszer

8 stycznia 2017

PYTANIA analizy, DLACZEGO oscar WILDE:

1. Nie potrafił zakończyć swojego związku z Lordem Alfredem Douglasem ?

2. Nagle, po 32 roku życia, stał się genialnym dramaturgiem?

3. Nie uciekł przed więzieniem?

4. Po wyjściu z więzienia, nie mógł już pisać?

Na powyższe pytania spróbuję odpowiedzieć opierając się na teorii Junga.

życie Oskara Wilde'a widziane oczami Junga część 1 Lippincott doriangray

Analizę opieram na listach, biografiach, szczególnie na tej Richarda Ellmanna oraz Hasketha Pearsona uznawanych za najbardziej rzetelne oraz na twórczości Wilde’a.

Portret Doriana Graya, skandaliczna powieść jest szczególnie interesująca.
Wilde napisał o niej:

” …jest w niej dużo ze mnie. Bazyli Hallward jest tym, za kogo siebie uważam: Lord Henry, tym, za kogo mnie świat uważa: Dorian tym, kim chciałbym być…
(Wilde za: Piestrzyńska, 2005, s. 85).

Analiza: Typ Psychologiczny Wilde’a

Żeby zrozumieć dziwne koleje losu Wilde’a, trzeba rozłożyć jego osobowość na części. Po kolei przyjrzeć się wszystkim elementom. Patrząc oczami jungisty, należy zacząć od określenia typu psychologicznego.

Jung zidentyfikował cztery mechanizmy z których korzystamy, by orientować się w otaczającej rzeczywistości. Doznanie/percepcja wskazuje, że coś jest; myślenie pozwala określić czym, to coś jest; uczucie pozwala zdecydować, czy to przyjemne; intuicja, jakie są w tym zawarte możliwości. Intuicja daje sam wniosek, często w formie przeczucia — zwykle nie wiadomo, jakie przesłanki do niego doprowadziły. Normalny człowiek w pełni świadomie korzysta z jednego mechanizmu, reszta z nich jest mniej lub bardziej nieświadoma.
Tak samo dzieje się z postawą, każdy człowiek posiada w sobie tendencje introwertywne i ekstrawertywne. Ta która przeważa określa jego typ. Jednocześnie postawa nieświadomości kompensuje świadome dążenia. Dlatego np. typ introwertywny myślowy z pomocniczą intuicją będzie miał nieświadome ekstrawertywne uczucia i doznanie. Kompensacyjne działania nieświadomości tworzą drugą, nieświadomą osobowość o przeciwnych dążeniach.
Typ myślowy będzie uważał swoje uczucia za nienormalne, u typu uczuciowego problemy będą powodowane myśleniem (Jung, 1921/ 1999c).

Postawa

Ludzie są skomplikowani i niełatwo określić ich typ. Szczególnie trudnymi przypadkami są artyści. Mają oni bliskie związki z nieświadomością, co znacznie utrudnia analizę (Jacobi, 1940/ 1993). Określenie postawy tylko na pierwszy rzut oka jest łatwe. Internauci na forach są zgodni: Oskar był ekstrawertykiem.

Mnie nie wydaje się to takie proste. W swojej pierwszej szkole Wilde trzymał się na uboczu towarzystwa. Nie brał udziału w grach ani zabawach, wolał samotnie pływać łódką lub czytać. Ekstrawertyk ulega zewnętrznym wpływom. Ekstrawertyk polubiłby to, co lubi jego otoczenie. Gdyby Oskar był ekstrawertywny grałby w piłkę, jak pozostali chłopcy. Dziesięcioletni chłopiec jest w fazie rozwojowej, która sama w sobie charakteryzuje się ekstrawertyzmem — dzieci chcą być do siebie podobne. Każdy przejaw indywidualności jest podejrzany.

Wilde wyróżniał się wyglądem (długie włosy, liliowe koszule i cylinder) i romantycznymi zainteresowaniami (Ellmann, 1988). Zaczytywał się grecką i łacińską literaturą — opanował sztukę szybkiego czytania i miał fenomenalną pamięć. Jego niezależność poglądów, wygląd dandysa i obsesja hellenistyczna nie pozwalała mu wtopić się w tło (ibidem). Kiedy dostał się do Trinity College jeszcze bardziej oddalił się od swoich rówieśników. Kiedy oni się bili, grali w piłkę, karty — Oskar oglądał zachody słońca, pisał wiersze, zanurzał się w poezji, filozofii. Wolał spędzać czas sam, albo z dużo starszym od siebie profesorem Mahaffym, którego poznał wcześniej w domu rodzinnym. Można przypuszczać, że łatwiej było mu się zaprzyjaźnić z kimś, kogo już znał wcześniej. Nowy przyjaciel zaraził go swoją fascynacją sztuką konwersacji i arystokratycznym stylem życia. Mimo to, Oskar potrafił być wierny swoim poglądom politycznym, czy społecznym (ibidem). I później wielokrotnie podkreślał:

„Jedyni pisarze, którzy mieli na mnie wpływ to Keats, Flaubert i Walter Pater, ale zanim się z nimi spotkałem wyszedłem im już z górą pół drogi na przeciw” — w tym cytacie widać duże pragnienie niezależności niespotykane u ekstrawertyka (ibidem s. 50).

Z wiekiem ekscentryzm Oskara pogłębiał się, jego stroje i poglądy stawały się coraz bardziej oryginalne. Subiektywizm, własne zdanie, nie uleganie wpływom otoczenia jest domeną introwertyków (Jung, 1921/ 2009c). Również jego sztuka miała charakter introwertywny:

„Wziąłem w swe ręce dramat, najbardziej obiektywną formę jaką zna sztuka, i uczyniłem środek wyrazu tak osobisty, jak wiersz liryczny czy sonet”
pisze poeta w „de Profundis” (Wilde, 1890/ 1957 s. 36).

Literatura introwertywna bazuje na psychologicznych perypetiach bohaterów — akcja skupia się na ich wewnętrznych konfliktach. Dzieła ekstrawertywne to powieści przygodowe, sensacyjne — bohater rzucony zostaje w wir zewnętrznych wydarzeń (Jacobi, 1940/ 1993). W utworach Wilde’a nie znajdziemy przygód — akcja toczy się wewnątrz bohaterów: gryzie ich sumienie, prowadzą podwójne życie, ratują małżeństwo, kochają i nienawidzą.

Introwertywny twórca bierze tematy ze swojego wnętrza. Wilde przyznał, że w sławnej noweli „Portret Doriana Graya” opisuje sam siebie, a w swoich sztukach umieszcza wątki osobiste:

„Nikt bowiem nie potrafi wyjść z siebie i żadne dzieło nie może posiadać tego, czego nie posiadał jego twórca”
(Wilde, 1890/ 1957 s. 86).

Kolejne dowody znajdujemy w Dorianie Gray’u: Bazyli (alter ego Wilde’a) nie chce sprzedać portretu Doriana Graya — boi się, że wraz z portretem utraci część siebie; w innym miejscu dodaje:

„Nie chcę obnażać mojej duszy przed bezmyślnymi, ciekawymi oczyma tłumu”
(Wilde, 1890/ 2011 s. 21).

Widać tutaj lęk przed ludźmi tak charakterystyczny dla introwertyka.

Funkcje Psychiczne: Myślenie.

Myślę, że Wilde był introwertywnym typem myślowym z pomocniczą funkcją intuicji, a podrzędnym doznaniem/percepcją.

Introwertywne myślenie charakteryzuje się subiektywizmem oraz oryginalnością poglądów (Jung, 1921/ 2009c). Oryginalności Wilde’owi nie brakowało, a subiektywizm cenił bardzo wysoko. W swoim eseju „Krytyk jako Artysta” Wilde przekonuje że:

„Właściwym celem krytyki jest dostrzec prawdziwą naturę krytykowanego obiektu. Twierdzenie to opiera się na poważnym błędzie i nie uwzględnia najdoskonalszej formy krytyki, która w istocie swej jest czysto subiektywna i zmierza do odsłonięcia własnych, nie cudzych tajemnic.”
(Wilde, 1890/ 1957 s. 54).

Dalej w tym samym eseju Wilde pisze:

„Ten zaś, kto pragnie prawdziwie zgłębić Szekspira, musi zgłębić stosunek tego poety do Odrodzenia i Reformacji, do ery elżbietańskiej i czasów Jakuba I; musi znać dzieje walki o palmę pierwszeństwa między starymi formami klasycyzmu i nowym duchem romantycznej przygody, między szkołą Sidneya, Daniela i Johnsona a szkołą Marlowe’a i większego syna Marlowe’a; musi poznać materiały, z których korzystał Szekspir i Szekspirowskie metody opracowywanie przeróbek, i warunki teatralne XVI i XVII wieku, wraz z ich ograniczeniami i możliwościami większej swobody; (…)musi umieć powiązać elżbietański Londyn z Atenami Peryklesa i odnaleźć prawdziwe miejsce Szekspira w historii europejskiego i światowego dramatu (s. 63).

Powyższy cytat mógłby wydawać się dowodem na rzecz ekstrawertywnego myślenia (umiłowanie faktów), ale autor konkluduje:

„(…)a im silniejsze piętno jego indywidualność wywrze na jego krytyce, tym realniejsza będzie jego interpretacja, tym pełniejsza, bardziej przekonywająca i prawdziwsza”
(Wilde, 1890/ 1957 s.64)

— widać więc wyraźnie, że fakty służą autorowi do udowodnienia własnej idei, a subiektywny pogląd jest dla niego najważniejszy.

Jeżeli Wilde był introwertywnym typem myślowym, to najczęściej korzystał z intelektu, najbardziej go rozwinął i najbardziej go lubił. Zgadza się z to z jego poglądami :

„(…)spotykając człowieka na wystawie (…)bezwstydnie zapytujemy go tubalnym głosem:”Co porabiasz?”, zamiast zadać mu jedyne pytanie godne cywilizowanego człowieka, a mianowicie „Co myślisz?”
(Wilde, 1890/ 1957 s. 75).

FUNKCJE PSYCHICZNE: UCZUCIE

Introwertywny typ myślowy, ma nierozwiniętą funkcję uczuciową, jest zupełnie bezbronny wobec własnych emocji — nie ma nad nimi kontroli i łatwo się w nich gubi (Jung, 1921/ 2009c). Hasketh Pearson uważał, że w tym połączeniu tkwił sukces Oskara: „doskonała fuzja niedojrzałości emocjonalnej z nad wiek dojrzałą stroną intelektualną stworzyła arcydzieło (Pearson, 1953, s. 339). Niedojrzałość emocji, była powodem jego sukcesów i porażek. Wilde rozpaczał nad marnością życia, w którym nie da się kontrolować uczuć, wolał sztukę dokładnie z tego powodu:

Nie ma odcienia uczucia, którego by sztuka nie mogła w nas wywołać, a ci z nas, którzy odkryli jej tajemnice, wiedzą z góry jakie będzie ich doznanie. Możemy wybrać dzień i dobrać godzinę.(…) Nie ma uczucia, którego nie moglibyśmy odczuć; nie ma rozkoszy, której nie moglibyśmy zaznać, w dodatku sami możemy wyznaczyć chwilę wtajemniczenia i kres doznania
(Wilde, 1890/ 1957, s. 73).

W cytowanym eseju autor długo rozwodzi się nad problemem uczuć nad którymi nie potrafi zapanować, które przerażają go swoją nieprzewidywalnością. Uważa, że

„Życie rani każdego, kto się doń zbliży. W życiu wszystko trwa zbyt długo lub nie dość długo”
(Wilde,1890/1957, s.66).

Woli sztukę bo wybierając odpowiednią książkę może wzbudzać i wyciszać swoje emocje wedle własnego kaprysu. Jest to marzenie introwertywnego myśliciela, ponieważ to on „ulega wpływom(…) i to akurat tym, które mają najmniejszą wartość — pozwala im zawładnąć sobą na płaszczyźnie nieświadomej” (Jung, 1921/ 2009c, s.428).

Kiedy Bazyli pierwszy raz widzi Doriana jest przerażony:

Wiedziałem, że stoję naprzeciw człowieka, którego sama osobowość jest tak fascynująca, że jeśli się jej poddam, wchłonie cała moją istotę, całą moja duszę, całą moją sztukę. Nie chciałem, aby życie moje uległo wpływom zewnętrznym(…)Byłem zawsze własnym swym panem, byłem nim, zanim spotkałem Doriana Graya
( Wilde, 1890/ 2010, s. 5)

Wilde przewidział swoją przyszłość. Kiedy poznał Lorda Alfreda, dokładnie tak się stało. Nawet kiedy ta relacja nie przynosiła już nic poza upokorzeniem i cierpieniem, nie potrafił z niej zrezygnować:

„Podstawą charakteru jest siła woli, moja wola zaś podporządkowała się całkowicie Twojej”
(Wilde, 1897/ 1992, s. 17).

Nieświadome dlatego archaiczne, prymitywne uczucie powoduje, że opisywany typ kocha jak pies, nie potrafi odejść bez względu na koszta (Sharp, 1987). Idealizuje obiekt swoich uczuć, ubiera go we własne fantazje. Odchodząc straciłby cząstkę samego siebie — pozostałaby mu wyłącznie pustka (Dudek, 2009).

FUNKCJE PSYCHICZNE: Doznanie/percepcja

Introwertywny typ myślowy może mieć pomocniczą funkcję intuicji albo doznania/percepcji. Rozwinięta intuicja pozwala maklerowi dobrze zainwestować pieniądze, przeczuć wahania rynku, z kolei doznanie/percepcja pozwala projektować wspaniałe budynki, czy wnętrza.

Wilde wielbił piękno w ludziach, przedmiotach, otoczeniu:

„Najszczytniejszym osiągnięciem ludzkiego rozwoju jest umiejętność rozróżniania piękna. Nawet poczucie barwy jest ważniejsze dla rozwoju jednostki niż poczucie dobra i zła”
(Wilde, 1890/ 1957, s. 110).

Twórczość Wilde’a obfituje w zmysłowe opisy: lwy mają „oczy zielone jak beryle” (Wilde, 1888/1957, s.267), miłość jest „cenniejsza od szmaragdów i droższa od cudnych opali” (Wilde, 1888/1957, s.275), a obiady u Doriana słynęły z „symfonicznych zestawień egzotycznych kwiatów” (Wilde, 1890/ 2010, s. 66). Równie barwne były jego listy: „(…) góry Sierra Nevada, z pokrytymi śniegiem wierzchołkami, połyskującymi niczym tarcze z polerowanego srebra na tym firmamencie błękitnego płomienia(…)”(Wilde, za: Piestrzyńska, 2005 s. 18). Bardzo dbał o swój wygląd, a jego styl rzucał się w oczy; raz kazał uszyć frak w kształcie wiolonczeli, który objawił mu się we śnie (Ellmann, 1988). Kiedy ożenił się z Konstancją, jednym z pierwszych projektów było urządzenie domu w odpowiedni sposób. Wnętrze domu, okładki i ilustracje książek — wszystko musiało być projektowane przez artystów i w najlepszym gatunku. Nawet jego nieśmiała żona zaczęła się ubierać ekstrawagancko, by sprawić mu przyjemność (Pearson, 1953).

Powyższy opis idealnie oddaje „wyrafinowanego estetę” opisanego przez Junga (2009c, s. 406). Dlaczego więc doznanie/percepcja nie jest funkcją główną?

Funkcja główna nie powinna wodzić nas na manowce: jest tą, którą mamy opanowaną. Nie można powiedzieć, że percepcja/doznanie były opanowane w tym przypadku. Zróżnicowane doznanie/percepcja „charakteryzuje się specyficzną moralnością, specyficznym umiarem i prawidłowością, altruizmem i ofiarnością” (Jung, 1921/ 2009c s. 405).

Umiaru Wilde z pewnością nie miał. Umiłowanie pięknych rzeczy wpędziło go w długi, a umiłowanie pięknych listów do więzienia. Zatracał się w używkach, jedzeniu i wszelkich zmysłowych przyjemnościach, zatem można założyć, że funkcja ta była zanurzona w nieświadomości — poza jego kontrolą (Pearson, 1953).

Ponieważ uczucie było u Wilde’a nieświadome, a percepcja/doznanie częściowo nieświadome, to obydwie te funkcje były zlane ze sobą. Artysta nie odróżniał miłości od zmysłowości. Jego listy miłosne są bardzo zmysłowe, co może potwierdzać powyższą tezę. Do żony pisał:„… Twoja fizyczna obecność tutaj istotnie nie mogłaby uczynić Cię bardziej rzeczywistą: bo czuję Twoje palce w moich włosach, a Twój policzek na moim. Powietrze rozbrzmiewa muzyką Twojego głosu…”(Wilde, 1884, za: Piestrzyńska 2005, s. 30). Jeśli u Wilde’a miłość wiązała się zawsze z wyglądem nie dziwi fakt, że po dwóch ciążach porzucił swoją niegdyś piękną żonę: „w ciągu roku, jej gracja kwiatu zniknęła, stała się ciężka, bezkształtna, zdeformowana….Było to okropne. Starałem się być dla niej miły; zmuszałem się do całowania jej;…potem musiałem myć buzię i otwierać okno by oczyścić się świeżym powietrzem” (Ellmann, 1988 s.266).

W sztuce, którą poeta napisał w trakcie romansu z młodym lordem główna bohaterka Salome zakochuje się od pierwszego wejrzenia w pięknym proroku. Salome pożąda proroka uwięzionego przez swojego ojczyma i nie zważa na konsekwencje. Salome obsesyjnie zakochuje się w mężczyźnie, którego zupełnie nie zna, którego widziała przez mgnienie oka. Oczarowana jego wyglądem, uważa, że go pokochała:

„Jak ja pokochałam ciebie, gdy tylko cię ujrzałam…. Rozpala mnie twa uroda; pożądam twego ciała; ni wino, ni owoce nie zaspokoją mych żądz. I cóż ja teraz pocznę! Wody rzek ani mórz nie ugaszą mych pragnień”
(Wilde, 1893/ 2003, s. 94).

Prorok brzydzi się fizycznym aspektem miłości, odrzuca zaloty pięknej księżniczki. Wzgardzona każe go zabić i podać jego głowę na srebrnej tacy. Niestety zemsta nie łagodzi cierpienia kobiety, rozpacza nad swoją niedolą:

”Tyś był — tyś był jedynym mężczyzną, którego pokochałam. Inni mnie odstręczają. Ale ty byłeś piękny!”
(Wilde, 1893/ 2003, s. 93).

Symbolicznie historia Salome ukazuje prymitywną, archaiczną żądzę, której nie da się pogodzić z duchowym aspektem człowieczeństwa.

Być może Wilde pisał o sobie, o swoim całkowitym i wszechogarniającym afekcie do młodego i pięknego kochanka. Zgadzałoby to się z hipotezą zlanych funkcji. Podobnie dzieje się w „Portrecie Doriana Graya”. Bazyli równie obsesyjnie kocha Doriana:

„Nie czułbym się szczęśliwy, gdybym go nie widywał codziennie, jest mi niezbędnie potrzebny”
(Wilde, 1890/2010 s. 18).

W poprawionym, ocenzurowanym wydaniu, które jest aktualnie dostępne, Bazyli kocha Doriana z powodu natchnienia, jednak w pierwszej wersji książki chodziło o wszechogarniającą miłość fizyczną (Mighall, 2001). Obsesyjne, zmysłowe uczucie jest stałym motywem w twórczości Wilde’a.

Taka miłość charakteryzowała jego fatalny romans z Bosie’m, choć ten związek miał też inne podstawy. Wreszcie miał kogoś z kim mógł dzielić swoje doznania, kogoś kto zamiast upominać, zachęcał go do coraz większego używania. List, który Wilde napisał z więzienia pokazuje jak wyglądało ich wspólne życie:

O 12 nadjeżdżałeś Ty i gadałeś paląc papierosy, do 13.30, kiedy to byłem zobowiązany zabrać Cię na lunch do Café Royal lub Berkeley. Lunch wraz z likierem, przeciągał się zazwyczaj do 15.30….Obiad jadłeś ze mną w Savoy’u, albo na Tite street. Z reguły nie rozstawaliśmy się przed północą, jako że kolacja u Willisa powinna była ukoronować każdy wspaniały dzień. Takie było moje życie, dzień po dniu(…)
(Wilde, 1897/ 1992, s.10).

Trudno wyobrazić sobie trafniejszy opis zdegenerowanej percepcji/doznania, która pcha wyłącznie do zmysłowych przyjemności, bez żadnego umiaru i zastanowienia.

FUNKCJE PSYCHICZNE: INTUICJA

Jeżeli Wilde był introwertywnym typem myślowym, z nierozwiniętymi doznaniem i uczuciem, to pomocniczą funkcją musi być intuicja. Rzeczywiście Wilde przeczuwał możliwości i potrafił z nich korzystać. Idealnie wpasował się w prądy kulturowe tamtych czasów. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że wyczuł rynek. Był właściwie pierwszym celebrytą. Jego karykatury pojawiały się regularnie w pismach satyrycznych całe lata przed jego literackim sukcesem. To właśnie dzięki sztuce autopromocji zatrudniono go do wygłaszania odczytów w Stanach Zjednoczonych. Jego popularność nie słabła i tournée trwało prawie dwa lata. Po jakimś czasie wyczuł zmianę „trendu” i porzucił image zniewieściałego estety. Wyczuwanie ukrytych możliwości, to zasługa postrzegania intuicyjnego (Jung, 1999).

Z biografii Wilde wynika że wielokrotnie nawiedzały go różne przeczucia. Kiedy miał 10 lat i w okolicy było głośno o pewnym procesie, wykrzyknął podobno, że marzy, by wystąpić w roli oskarżonego. Być może już wtedy przeczuł swoją przyszłość.

W podróży poślubnej podobno minął go na ulicy jakiś „ponury młodzieniec o bezlitosnym spojrzeniu” i poczuł wtedy lodowatą rękę na swoim sercu. Był bardzo wzburzony tym zdarzeniem, nie mógł się otrząsnąć, tak sugestywne było to przeżycie. Wiele lat później, dokładnie taki chłopak, miał pogrążyć go swoimi zeznaniami w sądzie.

Na pewno jego twórczość można rozpatrywać pod kątem intuicyjnych przeczuć: ”Oczywiście, wywróżyłem to i przepowiedziałem w moich książkach” — pisze z więzienia (Wilde,1897/ 1992, s.126). Intuicja z racji swojej bliskości z nieświadomością pozwala przeczuwać zdarzenia.

W „Portrecie Doriana Graya” główny bohater niezwykle przypomina późniejszego kochanka. Obaj mają blond loki, rozmarzone błękitne oczy, są próżni, egoistyczni i fascynujący w swojej bezwzględności. Dorian żyje zmysłowymi przyjemnościami, jest gotów zrobić wszystko, byle tylko folgować swoim zachciankom. W końcu zabija wrażliwego malarza Bazyla Hallwarda. Morał według autora jest taki: „Wszelkie nieumiarkowanie, jak i wszelkie wyrzeczenie ściąga na siebie karę” (Wilde, 1890, za: Piestrzyńska, 2005, s. 44). Patrząc z punktu widzenia intuicji interesującym wydaje się fakt, że to akurat Dorian, który tak przypomina Bosie’go zabija malarza (alter ego Wilde’a).

Również Salome, może być rozumiana, jako ostrzeżenie intuicji. Być może Salome miała ukazać Wilde’owi niebezpieczeństwo żądzy, która zezwierzęca i odziera z duchowości? Być może miała ochronić pisarza przed jego degradacją, którą tak sobie wyrzuca parę lat później w „de Profundis”.

Funkcja pomocnicza, w tym wypadku intuicja, nie jest tak dobrze rozwinięta, jak podstawowa; Być może dlatego ostrzegawcze przeczucia zostały zbagatelizowane. Z pewnością z tego powodu Wilde miał dziwaczne upodobania mistyczne, jest to charakterystyczne dla archaicznej intuicji. Kochał tajemnice, chiromantów, wróżby, duchy; tematy te przewijają się w jego twórczości „Portret Doriana Graya”, „Zbrodnia lorda Artura Savile’a, „Upiór z Canterville, czy „Sfinks bez tajemnic”. W życiu prywatnym był nimi równie zafascynowany: regularnie korzystał z usług wróżki, był zabobonny, interesował się czarną magią (Pearson, 1953).

Intuicja jest funkcją którą trudno opisać. Trudno ją uchwycić. Nie wiadomo jak funkcjonuje. Jung uważał, że to postrzeganie nieświadome, podprogowe (Jung, 1999).

W czasach tak bardzo racjonalnych lubimy ją ignorować. Jednak przypuszczam, że to właśnie intuicja pozwoliła Wilde’owi osiągnąć tak niesamowity sukces. A gdyby dalej się jej słuchał, być może uniknąłby więzienia. Może gdyby namowy przyjaciół połączył z własnym przeczuciem uciekłby za granicę i nie skończył, jako wypalony, zrozpaczony wygnaniec. Niestety wtedy był już pod wpływem wynaturzonej percepcji/doznania, liczyły się tylko przyjemności zmysłów.

 

TYP PSYCHOLOGICZNY: PODSUMOWANIE

Próbowałam udowodnić, że Wilde był introwertywnym typem myślowym, z pomocniczą intuicją, dlatego uczucia i doznanie były zlane ze sobą i nieświadome. Wilde mógł być przenikliwym intelektualistą, jednak wewnątrz był infantylnie uczuciowy i nastawiony na zmysłowe doznania. Jeżeli tak było, wyjaśnia to problemy życia uczuciowego Oskara. Nierozwinięte uczucia sprawiały, że nie przewidział, jak bardzo będzie się nudził w małżeństwie, a potem zupełnie nie zdawał sobie sprawy jak cierpi jego rodzina, kiedy opuścił ich z powodu romansu. Wyjaśnia to również wiele nieudanych prób zerwania z Bosie’m. Mimo, że intelekt wyraźnie opowiadał się za rozstaniem, to archaiczne, nierozwinięte uczucia zlane z doznaniem nie dorastały do intelektu. Kiedy Bosie błagał o wybaczenie, sentymentalna, infantylna i rozpustna podrzędna osobowość zmuszała Wilde do przyjęcia kochanka z powrotem. To właśnie ta podrzędna osobowość nastawiona ekstrawertywnie sprawiała, że Wilde nie radził sobie z pieniędzmi, alkoholem, czy jedzeniem. Przywiązanie do przedmiotu (osób i rzeczy) było zbyt silne.

Są jednak takie kwestie, które przeczą hipotezie introwersji. Przede wszystkim łatwość z jaką czarował swoich rozmówców. Umiejętność promowania samego siebie. Pewnego rodzaju bezczelność jaka jest do tego potrzebna. Z biografii wynika również, że uwielbiał być wśród ludzi, choć traktował ich bardziej jak publiczność, niż równorzędnych partnerów. Pragnął być przez nich podziwiany i adorowany. Z drugiej strony alter ego Wilde’a powiada ”Wiesz, że my, nieszczęśni artyści, musimy się od czasu do czasu pokazywać w towarzystwie, aby przypomnieć publiczności, że nie jesteśmy dzikimi ludźmi” (Wilde, 1890/ 2010, s. 14), a sam autor dodaje „Kto stale kroczy śladami Balzaka, dla tego żywi przyjaciele stają się cieniem, a znajomi cieniem cienia” (Pearson, 1953, s. 164).

Można wyjaśnić to na wiele sposobów.

Wybrałam 4 wyjaśnienia:

  • Po pierwsze Jung wyraźnie podkreśla, że chodzi o pewną przewagę funkcji, każdy z nas posiada i korzysta z obydwu mechanizmów. Zachowania ekstrawertywne nie przeczą zatem przedstawionemu powyżej przyporządkowaniu (Jung, 1999). Z kolei Sharp przypomina, że istotne są motywacje jakie stoją np. za towarzyskością, jeśli motywacje są subiektywne to nadal będzie to osoba introwertywna (2001 s.20). Można założyć, że traktowanie ludzi jak publiczności, jest taką subiektywną motywacją.
  • Po drugie, być może był ekstrawertykiem, wycofanym ze względu na swój homoseksualizm, który sprawiał, że miał inne gusta niż rówieśnicy. Kiedy natknął się na odpowiadający jego gustom estetyzm — ekstrawertywnie poddał się jego wpływowi. Nie da się utrzymać tej hipotezy w świetle teorii Junga. Gdyby był ekstrawertywny to zawsze umiałby się dostosować do otoczenia. Najpierw grałby w piłkę z chłopcami, a potem bez żadnego problemu przemieniłby się w estetę. Uległby też namowom przyjaciół i uciekł przed więzieniem.
  • Po trzecie mógł jak wielu artystów być zupełnie niezróżnicowany. Mógł być cudowną mieszanką wszystkich funkcji, bez żadnej głównej. Jeżeli Wilde byłby zupełnie niezróżnicowany, oznaczałoby to ogromną niedojrzałość. Wilde miał okresy w życiu, kiedy świetnie sobie radził z dorosłością. Bardzo dobrze się ożenił i początkowo był szczęśliwy. W pewnym momencie, kiedy urodziły się dzieci i potrzebne były pieniądze pracował na etacie, prawie przez dwa lata. Przenikliwie rozegrał swoją karierę. Jacobi pisze o niezróżnicowanej osobie, że jest chwiejna w swoich poglądach, czynach, podatna na wpływ. Wiąże się to z kompleksem Puer Aeternus, do którego wrócę w dalszej części pracy.
  • Po czwarte, Wilde był introwertykiem, który pod wpływem otoczenia, choćby Mahaffy’ego stworzył sobie ekstrawertywną Personę. Opierając się na oryginalnych tezach Junga ta hipoteza wydaje mi się najbardziej prawdopodobna. Dlatego przedstawię ją jako pierwszą.