Szybki i prosty sposób na motywację

Czasami nam się nie chce, niektórym nie chce się często. Co możemy zrobić, żeby zmotywować się do czegokolwiek?
Bieganie w zimny deszczowy dzień? Praca, której nie lubimy? Artykuł, który wisi nad nami i wisi? Bałagan, który dawno wymknął się spod kontroli?

Powiedz sobie, że będziesz to robić wyłącznie przez 5 minut:

5 minut biegania,

5 minut czytania,

5 minut pisania,

5 minut sprzątania.

To świetny sposób, bo nie możesz odmówić 5 minutom. Zawsze masz te 5 minut i nigdy nie są zbyt męczące, nigdy nie wymagają od ciebie zbyt wiele. Twój umysł nie odrzuci tej propozycji. Jak już zaczniesz istnieje duża szansa, że będziesz kontynuować zadanie.

pobiegniesz 20 minut,

przeczytasz cały rozdział,

napiszesz kawał pracy/artykułu, czy powieści,

sprzątniesz pokój.

Nie wymagaj od siebie zbyt wiele, jeśli to cię zatrzymuje. Lepiej zrobić mały krok, niż nie zrobić nic. Ciesz się każdym z tych małych kroków. Jeśli nie ruszałaś/eś swojej pracy od miesiąca, to naprawdę sukces, że czytasz znowu literaturę. Jeśli nigdy nie chodziłaś/eś na siłownię, świetnie będzie jak zaczniesz odwiedzać ją regularnie nawet raz w tygodniu. Obniżaj poprzeczki najtrudniejszych dla ciebie zadań. Masz dużą szansę, że poprzeczka naturalnie pójdzie do góry, a ty nie wiadomo kiedy osiągniesz swoje cele.

(idąc tym tropem, wolałam napisać krótki artykuł, niż nie napisać nic)