od dawna wiadomo, że wsparcie społeczne jest bardzo pomocne w większości problemów psychicznych, a samotność toksyczna tak bardzo, że wręcz ma wpływ na nasze zdrowie, zarówno psychiczne jak i fizyczne.
Dodaję fizyczne, bo wciąż istnieją osoby, którym wydaje się, że ciężar problemów psychicznych jest w jakiś przedziwny sposób mniej obciążający niż choroby somatyczne.
Tutaj chciałabym podkreślić, że pierwsza z brzegu depresja zwiększa ryzyko chorób krążenia, nowotworów, a osoby cierpiące z powodu problemów emocjonalnych umierają nawet 20 lat wcześniej, niż osoby bez takich obciążeń.

Nasze nawyki myślenia, nawyki związane z emocjonalnością, powinny być dla nas tak samo ważne, jak odpowiednia dieta, czy ćwiczenia fizyczne.

Co ciekawe, rzadko rozumiemy, że można i trzeba się pewnych nawyków oduczyć.

wracając do tematu, czyli

kobiety, relacje, depresja,

mówiliśmy o wsparciu społecznym i depresji. Z jednej strony relacje chronią nas przed problemami, jednak z drugiej, okazuje się, że kobiety, które mają generalnie głębsze i bliższe relacje, ogólnie przejawiają większą skłonność do depresji.

dlaczego?

Ruminacje

Od dawna wiadomo, że ruminowanie, czyli przeżuwanie w kółko i od nowa tych samych myśli, problemów, trudnych sytuacji; analizowanie, dlaczego on nie zadzwonił, albo jak ona mogła mnie tak zostawić, lub jaka jestem beznadziejna, bo ciągle obiecuję sobie, że przestanę jeść słodycze, a potem znowu kupuję kubełek lodów, jest toksyczne.
Dokładnie opisałam to tutaj

KORUMINACJE

Koruminacje to robienie powyższego w parze, na przykład z przyjaciółką. Kobiety rozmawiają, by podtrzymać relacje, jeśli rozmawiają stale o przykrych rzeczach, problemach, to wychodzi z tego bliska relacja, jednak oparta na koruminacjach, co często prowadzi do pogłębienia depresji, czy stanów lękowych.

Czyli jeszcze raz, koruminacje to rozmowy, które skupiają się na wyjaśnianiu problemów, emocjonalnych konsekwencjach problemu, powiązaniach problemu z innymi kłopotami w naszym życiu, ale nie na rozwiązaniach.

co z tego wynika dla terapii?

Choćby coaching telefoniczny, nie będzie pomocny, jeśli polega na czymś takim:
moje życie jest straszne, mój chłopak beznadziejnie się zachował……nic się nigdy nie zmieni, a terapeuta tylko uprawomocnia i daje przestrzeń na dalsze ruminacje.

W skutecznej terapii musimy skupiać się na rozwiązaniach, celach i wartościach, a nie koruminować. Ruminacje mogą dać chwilową ulgę, poczucie, że pozornie rozwiązujemy problem, jednak w dalszej perspektywie pogorszą nasz stan.
Stąd nie dziw się, jeśli terapeuta DBT zapyta:

Takie ma zadanie, ma poprawić twój stan, a nie go podtrzymywać.

Koruminacje w mojej relacji

Jeśli widzisz, że twoje relacje polegają na koruminacjach, najwyższy czas rozpisać Dear Mana i to zmienić.

D.escribe: Wczoraj rozmawiałyśmy przez 2 godziny o tym, jak źle się czujemy.
E.express: czuję lęk i mam taką myśl, że te koruminacje pogarszają nasz stan.
A.ssert: chciałabym, żebyśmy nauczyły się rozmawiać w inny sposób.
R.eward: dzięki temu, nasza relacja będzie się opierać na lepszej komunikacji i może rozwiążemy swoje problemy, nauczymy się być bardziej tu i teraz i będziemy czuć się lepiej.

potem oczywiście zdarta płyta, czyli musimy powtarzać prośbę. Pamiętajmy, te nawyki kształtowały się wiele lat, więc oduczenie się tego również zajmie czas.

Oczywiście potrzebna jest droga środka, nie chodzi o to, żeby unikać rozmów o problemach, raczej, żeby nie przeżuwać tych samych rzeczy w kółko w sposób pasywny- nic się nigdy nie zmieni, nie mam siły na to, itp.

więcej na anglojęzycznej wikipedii
oraz w tym ciekawym artykule (ang)