tłumaczenie artykułu  „Punishment Doesnt Work” Casey Burgess  

(z moim komentarzami inną czcionką i uzupełnieniem oraz skrótami (…))


KARA NIE DZIAŁA

Spójrzcie na recenzowane (dobrej jakości) badania  systemów penitencjarnych. Spójrzcie na recenzowane artykuły behawioralnych strategii stosowanych w wojsku. Spójrzcie na recenzowane badania dotyczące radzenia sobie z zachowaniem uczniów w klasie. Sprawdźcie hasło „punishment” (kara) w Google. Znajdziecie niesamowitą ilość literatury (po angielsku), gdzie wszyscy zgadzają się, co do jednego:
kara nie działa.
Dlaczego więc, kara jest wciąż używana jako podstawowa metoda w tak wielu szkołach? Wydaliśmy miliony dolarów, by trenować personel szkoły w pozytywnym kształtowaniu zachowania. Mamy ogrom badań, który możemy im pokazać, że kary nie stworzą klasy pełnej szacunku i pozytywnego zachowania. Mimo to, nawet ze szkoły, która ma cudowną pozytywną i integracyjną kulturę, dostałam list od jednej z nauczycielek mojej córki, który wyjaśniał nowe zasady dotyczące zachowania.
Każdy uczeń zaczyna z trzema znaczkami w segregatorze, o których wie tylko nauczyciel. Za zachowania, które są przeciw zasadom, nauczyciel zabiera znaczek. Jeśli uczeń straci 2 lub więcej znaczków podczas lekcji, traci przerwę (wzmocnienie negatywne) i musi napisać opowiadanie z refleksją (na temat swojego zachowania?)-> to jest kara. Jest również wbudowane wzmocnienie (pozytywne) – tylko uczniowie którzy nie stracą więcej niż 4 znaczki w ciągu 4 tygodni wezmą udział w pizza party. Zatrzymam się tutaj, trudno mi się zorientować gdzie zacząć.

tutaj kilka punktów do przemyślenia:

zacznijmy od początku (trzy znaczki) skupienie na porażce, na utracie znaczków jest nieefektywne (pytanie jak to wpłynie na nauczyciela? czy nie będzie się skupiał właśnie na wyłapywaniu tych porażek)
nikt nie jest idealny, ale wszyscy staramy się poprawiać. Jeśli zaczynasz od 3/3 znaczków, nie ma miejsca na poprawianie.
Kiedy tracisz pierwszy znaczek, dlaczego uczeń miałby wkładać wysiłek, skoro nie będzie to wzmacniane? Zastanawiam się dlaczego segregator ze znaczkami jest tylko dla nauczyciela. Nie powinniśmy uczyć dzieci, by samodzielnie monitorowały swoje zachowanie? (to 5 klasa).
Jeśli po 2 znaczkach konsekwencją jest utrata przerwy, po co są 3 znaczki w segregatorze? Po co 3 znaczek? Do przemyślenia.

Na temat utraty przerwy, jest ogrom badań w tym obszarze. Część udostępniam na swoim blogu w dziale zasoby (resources section). Dyskutują w nich o tym jak ważne są przerwy, by ćwiczyć fizycznie, integrować się społecznie i dla samoregulacji. Dzieci, które nie mają szansy wyładować swojej energii, zrelaksować się przez chwile i zresetować na kolejną część dnia, mają mniejszą szansę dobrze radzić sobie na kolejnej lekcji, tracą też korzyści zdrowotne oraz społeczne. Zbyt często słyszymy od nauczycieli, że dzieci nie mają odpowiednich umiejętności behawioralnych i społecznych, jednak podczas okazji jaką jest przerwa, kiedy można dzieci tego nauczyć, nauczyciele sami mają własne przerwy.

Taka jest rzeczywistość, oczywiście każdy potrzebuje przerwy w ciągu dnia, może nikt tak bardzo, jak nauczyciele. Jednak zabieranie uczniom przerwy nie pozwala na to, uniemożliwia im wyregulowanie się, a to przecież właśnie mogło być wręcz powodem nieodpowiedniego zachowania (zbyt mała umiejętność samoregulacji).
Poza tym pisanie eseju również może zwiększać frustracje, zwiększając problem, nie rozwiązując go w żaden sposób.
Wzmacnianie tych, którzy nie stracili więcej niż 4 znaczki przez 4 tygodnie…cóż, pomysł znalezienia czegoś wzmacniającego jest dobry. Wzmacnianie nie tracenia znaczków jest trochę chybione. Wyłączanie tych, którym nie udało się nie stracić więcej niż 4 znaczki, to wzmacnianie tych, którzy i tak nie byli głównymi celami do wprowadzenia zmian behawioralnych, wzmacnia rywalizację, zamiast współpracy, by pomagać sobie wzajemnie, by razem pozostać na dobrym torze. (zauważyliście dezorientujące podwójne zaprzeczenia, które wzmocnienie porażki wniosło do tego zdania?)

Teraz, coś konstruktywnego…

Nie znam tego nauczyciela, jestem pewna, że ma bardzo dobre zamiary. Z pewnością pracuje w szkole, która ma cudowną całościową filozofię edukacji, jest integracyjna i pozwala uczniom czuć przynależność- często mówiłam, że panuje tam atmosfera rodzinna, co uwielbiam. Bardzo chciałabym zobaczyć następujące zmiany i zamierzam omówić te pomysły z dyrektorem/nauczycielem. Mam pomysły jak ta klasa mogłaby być bardziej efektywna, zarówno dla nauczyciela jak i uczniów.

Kryteria powinny być indywidualne- te osoby, które mają trudności z wypełnianiem oczekiwań na jednej lekcji, powinny być nagradzane za oczekiwane zachowanie podczas dwóch lekcji, potem 3 lekcji, potem przez tydzień, potem 2 i tak dalej. Oczekiwanie, że poprawią zachowanie z trudnego na każdej lekcji prosto do idealnego przez cały miesiąc- to wystawienie ich na porażkę, to nikomu nie pomoże.

Zapis nauczyciela tego ile znaczków zostało już utraconych jest skupione na nauczycielu i oparte na utracie przywilejów za NIE wypełnianie oczekiwań. To można odwrócić, skupić na uczniach i oprzeć na wzmacnianiu udanego wypełniania oczekiwań. Ten nauczyciel mógłby dawać każdemu dziecku kartę z 5 polami (jedno pole odpowiada każdemu wymaganiu). Podczas lub po każdej lekcji, uczniowie mogliby wypełniać swoje karty, czy wypełnili, czy nie wypełnili wymagań klasowych, a nawet dodać jak ich zachowanie wpłynęło na innych, jeśli nie wypełnili tych oczekiwań. Potem nauczyciel mógłby to zweryfikować, w ten sposób monitorowanie byłoby wspólnym wysiłkiem nauczyciela i uczniów, konkretne przykłady mogłyby zostać wpisane do karty, by uczeń monitorował je podczas tygodnia.
To dałoby uczniom jakąś kontrolę nad ich wyborami behawioralnymi, pozwala im samym monitorować ich zachowanie i wpływ tego zachowania na innych i daje uczniom konkretne kryteria doskonalenia, a nie tylko bronienia tego, co już mają.

TUTAJ można wbudować wzmocnienie- jeśli klasa wybierze pizza party, jako dobrą nagrodę (która będzie wzmacniająca dla WSZYSTKICH), wtedy pizza party może odbywać się, kiedy KAŻDY uczeń osiągnie określoną liczbę znaczków. Dzięki takiej sytuacji bardziej prawdopodobne stanie się wzajemne wspieranie się i upominanie się uczniów, ponieważ mogą zdobyć tę nagrodę razem. Często pary, albo małe grupki uczniów będą źródłem niechcianego zachowania. Jeden zaczyna, inny się śmieje, i wzmacnia tego pierwszego za kiepski wybór zachowania. Możemy to odwrócić, by wzmocnienie zależało od tego, że uczniowie robią DOBRE wybory behawioralne, by wspólnie osiągnąć swój cel. Czy widzicie jak ta filozofia może stworzyć pozytywne, wolne od przemocy szkoły? Cóż, to się nadaje na oddzielny post!

W każdym razie, by to działało, impreza musi być wystarczająco motywująca dla wszystkich uczniów i kryteria muszą być ustalone, by uczniowie byli wystarczająco często nagradzani, by to miało dla nich znaczenie.
Dla uczniów, którzy nie są w stanie utrzymać wymagań klasowych w ciągu jednego dnia, wymaganie, by dali radę przez miesiąc nie będzie efektywne. Mniejsze wzmocnienia i bardziej osiągalne cele mogą bardziej zachęcić tego ucznia, by trwał przy swoich dobrych postanowieniach. Poza tym, idealne zachowanie przez cały miesiąc jest nierealistyczne; podczas jednej godziny zajęć perfekcja ma większy sens jako cel. Poprawa podczas tygodnia, czy miesiąca jest łatwiejsza do uzyskania.

Zacznij tam, gdzie uczniom już się udaje. Są w stanie skupić się przez pierwsze 5 minut? Wzmocnij ich po 5 minutach czymś dla nich istotnym (to nie musi być materialne- na przykład, jeśli są skupieni przez 5 minut, klasa dostaje minutę przerwy na „głupoty” (one-minute silly-time break)). Czy najlepiej im idzie podczas specjalnego rodzaju aktywności ? Rób więcej tej aktywności i wzmacniaj ich podczas tego. Potem możesz zwiększać wymagania. Kiedy tak zrobisz zawsze osiągniesz sukces, stopniowo zwiększając zyski.

Różnicuj swoje strategie behawioralne. Niektórzy uczniowie potrzebują więcej wsparcia. Niektórzy potrzebują wzmocnień zewnętrznych, inni są wzmacniani wewnętrznie (ich własny sukces działa wzmacniająco). Tak jak dostosowujemy nasz styl uczenia do uczniów, tak samo powinniśmy dostosowywać strategie behawioralne. Dla jednego ucznia sukcesem będzie zwiększenie znaczków z 18 do 20 podczas miesiąca. Inny uczeń zwiększy z średnio 3/5 dziennie do średnio 4/5 dziennie (licząc średnią z tygodnia).

Kiedy mamy problemy z zachowaniem, COŚ wzmacnia to zachowanie. Jeśli nie poszukasz POWODÓW zachowania (być może bardziej stymulujące jest robienie żartów niż słuchanie nudnego wykładu, albo śmiech rówieśników może być wzmocnieniem), nie znajdziesz rozwiązania. (…)

Znajdź co wzmacnia ich zachowanie i użyj TEGO by wzmacniać odpowiednie zachowanie. Jeśli są wzmacniani śmiechem ich przyjaciół podczas nudnej lekcji, spraw by ten czas był bardziej interesujący i daj im czas na rozśmieszanie przyjaciół w odpowiednim momencie. Wbuduj śmiech w swoje lekcje, byś TY kontrolował kiedy to wzmocnienie występuje, a nie uczniowie.

(…)