Oczekiwania

Jeśli się nastawisz, że ma być super, jest duże prawdopobieństwo, że się rozczarujesz.
Staraj się nie mieć żadnych oczekiwań.
Jak to zrobić?
Powiedz sobie, że nie wiadomo, jak będzie, że to żadna tragedia, jeśli będzie średnio. Za każdym razem, kiedy sobie zaczniesz wyobrażać, jakie szaleństwa cię czekają, tego bruneta wieczorową porą- PRZESTAŃ
Skup się na tym, co jest: Tu i Teraz.
Możesz założyć na nadgarstek gumkę recepturkę i strzelać z niej za każdym razem, kiedy myśli ci przeszkadzają.
Jeśli imprezujesz częściej niż raz w roku, to jest duże prawdopodobieństwo, że nie przykładasz do tej nocy zbyt dużego znaczenia. Słusznie.
To zwykła noc, jakich wiele, tylko z presją i z ludźmi dla których to jedyna szansa na szaleństwo.
Jeśli należysz do tych, którzy wychodzą tylko/prawie tylko w Sylwestra, tym bardziej się nie nastawiaj, zepsujesz sobie wieczór! Rzadko rzeczywistość potrafi sprostać naszym fantazjom. Lepiej zrezygnować z fantazjowania i zająć się tym, co masz przed swoim nosem.

Alkohol, narkotyki,

…oraz inne zachowania problemowe nad którymi pracujesz (np objadanie się, impulsywny seks)

Jeśli masz problemy z alkoholem/narkotykami: NIE PIJ/NIE BIERZ, to już lepiej zostać w domu. Nie ma nic złego w zostaniu w domu. Biorąc pod uwagę lekkość szafowania postanowieniami noworocznymi, jeśli się złamiesz-czeka cię potężny kac moralny, który może się utrzymać dłużej niż do 1 stycznia. Poza tym „wpadka” w Nowy Rok może się przeciągnąć (na nie wiadomo, jak długo). Jeśli chcesz wyjść, znajdź imprezę abstynencką, albo zorganizuj własną z ludźmi, którzy nie piją/biorą. Jeśli koniecznie musisz iść na „używkową” imprezę, weź ze sobą wsparcie, kogoś, kto nie chce żebyś pił/a brał/a i zamiast suszyć ci głowę, pomoże wytrwać w postanowieniach. Możesz też mocno się najeść, dużo osób ma wtedy mniejszą ochotę na „imprezowanie”. Pamiętaj też, że w każdej chwili możesz wyjść, jeśli dopadnie cię głód alkoholu/narkotyków. Wyjście z imprezy w takiej sytuacji jest oznaką siły i mądrości, a nie słabości! Jeśli mimo to dopadnie cię przymus, nie mów sobie, że to niesprawiedliwe, że wszyscy mogą pić/brać, a ty już nigdy. Myśl krótkimi okresami czasu, powiedz sobie, że masz nie pić/brać tylko dzisiaj, a jutro to się zastanowisz. Jeśli jest jeszcze gorzej, pomyśl o wytrzymaniu przez najbliższą godzinę. Skup się na tym jak odczuwasz impuls picia/brania w swoim ciele. Wyobraź sobie, że to fala, a ty jesteś surferem, który po niej surfuje.
Skontaktuj się ze swoim Mądrem Umysłem, czy to na pewno dobry pomysł? Przypomnij sobie, jakie będą konsekwencje?
Najlepiej zastanowić się nad tym wszystkim PRZED IMPREZĄ. Zrób rozszerzone plusy/minusy PISEMNIE. Rozpisz plusy napicia się/wzięcia/najedzenia/etc w tę noc i minusy takiego wyboru. Potem napisz plusy i minusy NIE picia/brania/jedzenia/etc. Możesz zabrać kartkę ze sobą i zajrzeć do niej, kiedy cię przyciśnie.

Jeśli problem z alkoholem cię nie dotyczy. Pamiętaj, żeby nie przesadzić, pij dużo wody (przed, po i w trakcie) i zjedz kolację.
Jeśli postanawiasz zaszaleć i mieć wszystko gdzieś. Podejdź do sytuacji w stylu redukcji szkód:
Zabezpiecz się przynajmniej przed prowadzeniem pod wpływem, lub seksem bez zabezpieczenia, zostaw telefon w domu, jeśli często go gubisz, weź gotówkę zamiast karty itd. Przemyśl swoje poprzednie „epickie” imprezy i zapobiegnij podobnym katastrofom. Nie bierz nieznanych narkotyków- mogą być niebezpieczne.

Samotny Sylwester

Święta, walentynki no i właśnie Nowy Rok, może być trudny dla singlów i singielek. Przez cały rok możesz się tym nie przejmować, ale te dni są inne. Możesz desperacko pragnąć drugiej połowy. Zapominasz wtedy o tych wszystkich parach, które się męczą ze sobą i widzisz tylko całowanie, wspólny śmiech, przytulanie, romantyczny taniec i upojną noc zakończoną śniadaniem w łóżku. Możesz czuć się największą/szym przegraną/nym roku, bez nadziei na przyszłość.
Możesz czuć się wybrakowana/ny i bez szans.
Co wtedy? Szukanie na siłę kogokolwiek przed lub w trakcie tej nocy nie jest dobrym pomysłem. Pomyśl, że to noc, jak wiele innych. Pomyśl, że to nie tak, że nigdy nikogo nie poznasz, to stan przejściowy, który możesz zmienić, jeśli tylko zechcesz. Przypomnij sobie wszystkie plusy bycia samemu. Jeśli ci naprawdę źle, zaakceptuj te emocje i traktuj siebie, jak swojego przyjaciela. Czyli nie mów do siebie bezlitośnie, ale z wyrozumiałością i życzliwością. Jeśli złapiesz się na wyrzucaniu sobie:
Jesteś beznadziejna/ny wszyscy mają kogoś, tylko ty nie!
Zostaniesz starą panną/ starym kawalerem!
Nigdy nie założysz rodziny!
Co jest z tobą nie tak?
Dlaczego marudzisz-masz takie fajne życie!

Zatrzymaj się i po prostu PRZESTAŃ! Krytykowanie siebie (również za swoje emocje) pogarsza twój stan.
Skup się na Tu i Teraz, nie znam lepszej metody na odklejenie się od swojego myślenia. Możesz obserwować swój oddech, albo właśnie te myśli, jak przepływają przez twój umysł, niczym chmury. Emocje, nie trwają wiecznie: przychodzą, rosną, osiągają maksimum, a potem bledną i odchodzą. Kiedy jesteś z jakąś parą i czujesz zazdrość nie wkręcaj się w to, tylko patrz i słuchaj, bądź z tymi ludźmi i staraj się niczego nie oceniać, wkręć się w rozmowę, wkręć się w przyjęcie/imprezę. Żyj w prawdziwym świecie zamiast w swojej głowie.

Możesz również zorganizować imprezę, albo wyciągnąć na imprezę innych singli, wtedy nie będziesz sam/a. Pamiętaj, jeśli chcesz kogoś poznać, to staraj się to zrobić przed 24 😉 i nie planuj wspólnego śniadania. Jednak, jeśli już ci się przytrafi taka historia (zadbaj o bezpieczeństwo) i nie przejmuj się zanadto następnego dnia. Przejmowanie się nic nie daje, oprócz zepsutego humoru. Każdy z nas żyje, jak najlepiej potrafi w danym momencie swojego życia.

Życzę wszystkim wspaniałego Nowego Roku 2015 i upojnej nocy niezależnie od konfiguracji.